Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasza złota młociarka: Pomogła mi Kamila

23 sierpnia 2009, 21:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Przed rywalizacją rozmawiałam z Kamilą. Poprosiłam ją, by usiadła po lewej stronie siatki i by ten młot do siebie ciągnęła. Na pewno mi pomogła" - wyznała Anita Włodarczyk, wspominając swoją wybitną zmarłą koleżankę, Kamilę Skolimowską. Nasza rekordzistka świata przyznała, że w finałowym konkursie założyła rękawicę, w której wcześniej rzucała właśnie mistrzyni olimpijska.

Anita Włodarczyk, która w niedzielę wysłuchała , przyznała, że na jej sukces duży wpływ miała właśnie zmarłej w lutym mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem. "Dostałam ją od pana Roberta Skolimowskiego, ojca Kamy na mistrzostwach Polski w Bydgoszczy" - wyjawiła. Dodała też, że i prosiła ją o pomoc.

>>> Tak Anita Włodarczyk pobiła rekord świata

Nasza mistrzyni, choć bardzo szczęśliwa, narzeka na . Włodarczyk skręciła ją, gdy podskakiwała z radości po pobiciu rekordu świata. "Spałam tylko trzy godziny. Do drugiej w nocy, z fizjoterapeutami i lekarzem . Gdy już udało się zmrużyć oko, obudził mnie ból. , ale na pewno będzie. Rodzina i znajomi przyjechali, więc jest też z kim"- przyznała.

>>> Polka ma złoto, bo zjadła... piąte jajko

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj