Od sukcesów można dostać zawrotów głowy. Tylko w dwa, z dziewięciu dni rywalizacji nasi lekkoatleci nie zdobyli w Berlinie medalu.
Ta impreza przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Nastała pogoda dla polskich lekkoatletów. Przed MŚ działacze mówili o trzech medalach. Po cichu liczyliśmy na sześć. Rzeczywistość
przeszła najśmielsze oczekiwania.
Osiem medali, piąte miejsce w klasyfikacji państw. Przed Niemcami, gdyby ktoś pytał. Mistrzostwa były dla nas piękne do końca. To mocne argumenty w rozmowach o pieniądzach i nowym stadionie
lekkoatletycznym w Warszawie.
Właściwie, to nie wiadomo, dlaczego Polacy na MŚ w Berlinie zdobyli aż osiem medali i zakończyli imprezę na piątym miejscu. - Jedna szansa - dwa medale - jak stwierdził szef szkolenia Jacek
Zamecznik.