"Kontuzja jest poważniejsza niż myślałam" - przyznaje mistrzyni i rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk. Jeśli badania potwierdzą skalę urazu, zawodniczkę czeka długa rehabilitacja i w tym sezonie może już nie wystartować w mityngach.
"Nie ukrywam, że jestem podłamana wynikami badań, które zrobiłam w Warszawie. Jest podejrzenie zerwania więzadła i wgniecenie chrząstki stawowej. W Berlinie USG nie wykazało pęknięcia torebki stawowej ani uszkodzenia więzadeł, dlatego byłam nastawiona optymistycznie do końcówki sezonu. Na razie jestem w trakcie dalszych badań i konsultacji medycznych" - dodała.
Lekarz PZLA Marek Prorok uważa, że gdyby potwierdziła się , konieczna byłaby operacja.
Do kontuzji doszło podczas finałowego konkursu rzutu młotem. Z radości podbiegła do trybun, na których siedzieli Polacy. Po drodze potknęła się, doznając urazu, który uniemożliwił jej kontynuację rywalizacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|