Polscy lekkoatleci zdobyli pierwszy medal na mistrzostwach świata. W Osace w biegu na 400 metrów przez płotki trzeci był Marek Plawgo. Ale nasi zawodnicy mogli we wtorek sięgnąć po jeszcze jeden krążek. Monika Pyrek zajęła czwarte miejsce w skoku o tyczce. "Do medalu zabrakło jakiegoś szczególiku" - oceniła "Monia".
Choć Pyrek zajęła czwartą pozycję i nie zdobyła medalu, to skoczyła tyle samo, co druga w konkursie Katerinia Badurova. Polka pokonała wysokość 4,75 metra i pobiła swój rekord życiowy.
Jednak to nie wystarczyło do medalu. "Wszystko grało, czułam się bardzo dobrze. Byłam najbliżej pokonania 4,80. Ale nie udało się. W ten sposób spadłam aż na czwarte miejsce" - powiedziała po zawodach "Monia".
Polka zajęła najgorszą dla sportowca pozycję. Konkurs skoku o tyczce wygrała niezawodna Rosjanka Jelena Isinbajewa. Drugie miejsce zajęła Czeszka Katerina Badurova, a trzecia była rodaczka zwyciężczyni Swietłana Fieofanowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl