Nasz dorobek na mistrzostwach świata w lekkiej atletyce nie jest zbyt okazały. Jak na razie Polacy zdobyli zaledwie dwa medale. Tym bardziej trzeba się cieszyć z brązowego krążka Anny Jesień. "Tak naprawdę goniłam rywalki. Gdyby nie wiara w siebie, na pewno nie miałabym medalu" - powiedziała biegaczka.
Na szczęście udało się. Anna Jesień dogoniła rywalki i zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach świata. W ten sposób zdobyliśmy drugi medal w Osace. Pierwszy krążek wywalczył Marek Plawgo.
Polak zdobył brąz w tej samej konkurencji, co nasza zawodniczka. Czyżby bieg na 400 metrów przez płotki stał się koronną konkurencją biało-czerwonych? "Przypomina to ubiegłoroczny Puchar Świata w Atenach. Najpierw Marek zajął trzecie miejsce, a później biegłam ja i również wpadłam na metę na tej pozycji" - powiedziała Jesień "Przeglądowi Sportowemu".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|