Pierwsze informacje brzmiały tragicznie. Jednak jak się okazuje ze zdrowiem Anny Rogowskiej nie jest aż tak źle. Polska tyczkarka, która w Spale podczas ćwiczeń gimnastycznych upadła na głowę, we wtorek opuści szpital.
Do wypadku doszło w niedzielę. Według pierwszych informacji Rogowska doznała pęknięcia czaszki. Jak się jednak okazało diagnoza była błędna, a wynikała ze złego odczytu tomografu.
Kolejne badania wykazały, że lekkoatletka nie odniosła poważniejszych obrażeń ani złamań. Jak zapewnia jej trener i mąż, Jacek Torliński, Rogowska w marcu w halowych mistrzostwach świata w Sopocie.
Brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku i wicemistrzyni świata z Berlina prawdopodobnie we wtorek opuści szpital.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|