Jaki jest pana prywatny ranking osiągnieć w 2017 roku? Wyżej ceni pan złamanie granicy sześciu metrów, mistrzostwo Europy w hali czy wicemistrzostwo świata na otwartym stadionie?
Tyczkarze tworzą specyficzną grupę. Nie ma wielu konkurencji, nawet w "królowej sportu", w których zawodnicy z różnych krajów mocno się wspierają, dają sobie rady, pożyczają sprzęt, itp. Z czego to wynika?
Biegają na świecie miliony osób, a o tyczce skacze pewnie kilkaset. Może z tego bierze się szczególna więź?
Jak wygląda w Polsce szkolenie tyczkarzy? Są młode grupy i jasny system szkolenia? Czy pojawiają się tylko takie perełki jak pan, Paweł Wojciechowski czy Robert Sobera?
Waszym wymiernym osiągnięciem byłaby jednak popularyzacja skoku o tyczce wśród młodych ludzi. Jest szansa, żeby więcej osób garnęło się do tej konkurencji?
W 2018 roku naturalnymi celami są medale halowych mistrzostw świata w Birmingham oraz mistrzostw Europy w Berlinie?
Jak będą wyglądać przygotowania?