Nie odbędą się zaplanowane na 13-15 marca w chińskim Nankinie halowe mistrzostwa świata. Międzynarodowa federacja lekkoatletyczna (World Athletics) poinformowała o ich przełożeniu na przyszły rok. Powodem jest szerzący się koronawirus.
Nie wiadomo, czy data imprezy zostanie zachowana, ale jeśli tak, to w 2021 roku, ale tydzień wcześniej (5-7 marca), zaplanowane są w Toruniu halowe mistrzostwa Europy.
- powiedział PAP Bukowiecki.
Kulomiot dodał, że zarówno on, jak i jego ojciec-trener Ireneusz są "w ciężkim szoku". Ta decyzja wiele zmienia w kontekście przygotowań do igrzysk olimpijskich w Tokio.
- podkreślił Bukowiecki.
W kolejnych dniach konieczna będzie zmiana terminarza i przemyślenie zasadności niektórych zgrupowań czy ich dat. Bukowiecki nie chce krytykować decyzji światowej federacji, ale zdecydowanie liczył na przełożenie mistrzostw świata w inne miejsce, a nie przeniesienie ich o rok.
- dodał szósty zawodnik ubiegłorocznych MŚ w Dausze.
Epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według oficjalnych danych w Chinach kontynentalnych potwierdzono dotychczas prawie 6 tys. przypadków zakażenia i 132 zgony spowodowane wirusem. Poza tym w Hongkongu odnotowano osiem przypadków zakażeń, a w Makau - pięć. Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhan i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w szeregu okolicznych miast.
Wirus przedostał się jednak poza granice Chin. Dotychczas ponad 70 przypadków potwierdzono w kilkunastu innych państwach, w tym dwóch europejskich - we Francji i w Niemczech.