Dziennik Gazeta Prawana logo

Były prezydent IAAF skazany za korupcję. Brał łapówki od dopingowiczów z Rosji

16 września 2020, 15:44
[aktualizacja 16 września 2020, 15:44]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lamine Diack (w środku) podczas ogłaszania wyroku
<p>Lamine Diack (w środku) podczas ogłaszania wyroku</p>/PAP/EPA
Były szef IAAF (Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych) Lamine Diack został przez sąd karny w Paryżu skazany na cztery lata pozbawienia wolności, w tym dwa w zawieszeniu, za korupcję i przyjmowanie łapówek od zawodników podejrzewanych o doping.

Dodatkowo 87-letni Diack musi zapłacić 500 tysięcy euro grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

Senegalczykowi udowodniono przyjęcie prawie 3,5 mln euro łapówek od sportowców, szczególnie Rosjan, podejrzanych o doping. Diack pomagał im w ukrywaniu pozytywnych wyników testów, dzięki czemu mogli nadal startować, szczególnie podczas igrzysk w Londynie w 2012 roku.

Sąd uznał również Diacka winnym przyjęcia środków finansowych od Rosji, aby pomóc sfinansować kampanię Macky Sall w wyborach prezydenckich w Senegalu w 2012 roku. W zamian spowalniał procedury antydopingowe rosyjskich sportowców.

Francuska prokuratura dla Senegalczyka żądała czterech lat bezwzględnego więzienia. W trakcie przewodu starała się udowodnić, że Diack wraz ze swoim synem - Papą Massatą Diackiem - odgrywali przez lata kluczową rolę w procederze tuszowania pozytywnych wyników testów dopingowych rosyjskich sportowców, dzięki czemu zezwalano im na dalszy udział w rywalizacji.

Prawnicy Diacka seniora wielokrotnie zapewniali o niewinności swojego klienta. Argumentowali, że oskarżenie nie przedstawiło żadnych materialnych dowodów, które potwierdzałyby jego udział we wspomnianym procederze. Obwinili o to nieobecnego podczas rozprawy Diacka juniora. - twierdził reprezentujący byłego szefa IAAF Simon Ndiaye.

Adwokat uważał, główną winą jego klienta było zatrudnienie Papy Massaty Diacka jako konsultanta IAAF ds. marketingu, który tę pozycję wykorzystał do zakazanej działalności. Drugi z obrońców William Bourdon kładł nacisk na słabe zdrowie 87-letniego Senegalczyka.

Prokuratorzy zarzucali Diackowi m.in. przyjęcie 3,45 mln euro (3,87 mln dolarów) od sportowców podejrzanych o doping w zamian za ukrycie wyników ich testów.

Diack nie przyznał się do winy. W trakcie przewodu sądowego podkreślał jedynie, że w "dobrej wierze" w latach 2011-2013 spowolnił działania związane z dopingiem Rosjan. Argumentował, że chronił w ten sposób konieczną do przetrwania IAAF umowę sponsorską z rosyjskim bankiem. Jednak były prawnik tej organizacji Habib Cisse podczas przesłuchania stwierdził, że IAAF miał na tyle wystarczające środki finansowe, że nie musiał korzystać ze źródeł rosyjskich.

Diack był pierwszym i jedynym dotąd szefem światowej lekkoatletyki spoza Europy. Kierował IAAF w latach 1999-2015. Został zatrzymany przez francuską policję w listopadzie 2015 roku, bezpośrednio po opublikowaniu raportu Międzynarodowej Agencji Antydopingowej (WADA) na temat dopingu w Rosji. Od tej pory przebywał w areszcie domowym w Paryżu.

Proces miał ruszyć 13 stycznia, ale został wówczas przesunięty na czerwiec. Przewodnicząca składu sędziowskiego Rose-Marie Hunault ujawniła wtedy, że dokumenty z Senegalu, o które wystąpiono już w 2016 roku, dotarły z prawie czteroletnim opóźnieniem i sąd musi mieć czas, aby się z nimi zapoznać.

W odrębnym śledztwie prokuratura nadal prowadzi postępowanie. Diack senior jest podejrzany o czerpanie korzyści przy wyborze gospodarzy igrzysk olimpijskich 2016 i 2020 roku (Rio de Janeiro i Tokio) oraz lekkoatletycznych mistrzostw świata w 2015 i 2019 (Pekin i Dauha).

Dla syna Diacka seniora - Papy Massaty Diacka, któremu zarzuca się pranie pieniędzy, korupcję i naruszenie zaufania, francuska prokuratura domaga się pięciu lat więzienia. Ukrywa się on jednak w Senegalu, który odmówił jego ekstradycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj