- powiedział PAP Lewandowski.
W golfie urzekł go spokój i piękno 18-dołkowych obiektów.
- mówił.
Pierwszy kontakt z tą dyscypliną nie wróżył jednak sukcesów. Cztery lata temu, podczas zgrupowania w amerykańskim stanie Nowy Meksyk, to Adam Kszczot w towarzystwie Antoniego Niemczaka (jednego z najlepszych polskich maratończyków lat 80., a równocześnie zapalonego golfisty) zabrał "Lewego" na pole.
- opowiadał.
Specjalista średnich dystansów ocenił, że na zielonych obiektach póki co króluje u niego hasło "byle daleko".
- przyznał.
Żołnierz SZ RP wierzy, że uda mu się opanować również technikę krótkiej gry i zacznie sportową rywalizację.
- zastanawiał się i dodał, że jest ciekaw emocji, jakie towarzyszą golfistom na zawodach.
Póki co lekkoatleta uprawia golfa jedynie dla przyjemności, koncentrując się na przygotowaniu biegowym. Podczas igrzysk w Tokio na pewno widzi siebie na bieżni, ale na pole chciałby pojechać jako kibic.
- podsumował.