W mityngach tego najbardziej prestiżowego cyklu ustalono, że ostatnia kolejka w konkurencjach technicznych wyłania zwycięzcę. Andrejczyk w zawodach rzuciła 63,63, ale w pierwszej próbie. W ostatniej uzyskała 58,01, a lepsza od niej była wówczas rekordzistka globu Spotakova - 63,08 i to ona została uznana triumfatorką.

Reklama

Dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce niedawno w Oslo. Andrejczyk też w konkursie miała najdłuższy rzut, ale zajęła drugie miejsce. Wówczas przegrała z Niemką Christin Hussong.

Zawodniczka LUKS Hańcza Suwałki w maju zadziwiła świat, rzucając w Splicie 71,40. Do tej pory w tym sezonie nikt na świecie nie przekroczył granicy 70 metrów. Niestety start ten znów okupiła kontuzją barku. Do rywalizacji wróciła niedawno na mistrzostwa Polski w Poznaniu. Miała kilka tygodni przerwy, przez trzy w ogóle nie rzucała. Tytuł najlepszej w Polsce uzyskała odległością 59,69 i nie była do końca zadowolona. Teraz się jednak wyraźnie rozkręca. Później w Oslo osiągnęła 62,67, a teraz - 63,63.

Teraz Andrejczyk czeka już ostatni występ przed igrzyskami w Tokio - w niedzielę w Festiwalu Rzutów im. Kamili Skolimowskiej we Władysławowie.

Poprawiony rekord Polski

Marcin Lewandowski z czasem 3.30,42 poprawił rekord Polski w biegu na 1500 m podczas mityngu Diamentowej Ligi w Monako.

Więcej informacji wkrótce.