Decyzja dotyczy także tych zawodników, którzy byli dopuszczani do startów jako przedstawiciele Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.
To efekt inwazji wspieranej przez Białoruś Rosji na Ukrainę. Już na początku marca World Athletics zakazał sportowcom, personelowi pomocniczemu i działaczom z obu krajów udziału we wszystkich imprezach.
Decyzja ta - jak podkreśla komunikat - ostatecznie wyjaśnia sytuację organizatorów zawodów, którzy wbrew zaleceniom World Athletics mogą chcieć zaprosić do udziału w zawodach Rosjan i Białorusinów.
Rosyjska Federacja Lekkiej Atletyki została zawieszona w World Athletics już w 2015 roku z powodu wielokrotnych naruszeń przepisów antydopingowych. Od tego czas jej zawodnicy nie mogli rywalizować pod flagą Rosji na międzynarodowych imprezach.
Po inwazji na Ukrainę Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zalecił, aby wszystkie imprezy sportowe w Rosji zostały odwołane lub przeniesione, a rosyjscy i białoruscy sportowcy nie rywalizowali także pod neutralną flagą.
Sportowcy rosyjscy i białoruscy są wykluczeni z halowych mistrzostw świata w lekkiej atletyce, które rozpoczynają się w piątek w Belgradzie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.