Dziennik Gazeta Prawana logo

Duplantis czeka na nowy model tyczki. Ma być rekordowy

23 sierpnia 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Armand Duplantis
<p>Armand Duplantis</p>/PAP/EPA
Rekordzista świata w skoku o tyczce Szwed Armand Duplantis używa coraz sztywniejszych tyczek i - jak zapowiedział - czeka na najnowszy model, który powinien być rekordowy.

- powiedział Duplantis na antenie kanału telewizji SVT.

Podczas wywiadu w studio sportowym stacji na pytanie jak wysoko jeszcze skoczy odpowiedział, że może 6.30, a może nawet 6.40. .

Wyjaśnił, że aby opanować coraz sztywniejsze tyczki i śrubując tzw. flex czyli współczynnik ich ugięcia pod obciążeniem musi jeszcze poprawić warunki fizyczne oraz szybkość.

W 2008 roku zdobywając złoty medal ME w Berlinie Szwed używał tyczki o współczynniku 13,4. W Toruniu 8 lutego 2020, kiedy po raz pierwszy pobił rekord świata na 6,17, miał tyczkę z flexem 12,3. Tydzień później w Glasgow, gdzie poprawił wynik na 6.18 tyczka miała flex 12,1.

W lipcu podczas w Eugene, gdzie wygrał i poprawił rekord świata na 6.21, jego tyczka miała flex już 11,7. Tą samą używał podczas ME w Monachium, gdzie obronił tytuł z Berlina.

- wyjaśnił.

Ekspert szwedzkiego radia, były tyczkarz Kazimir "Miro" Zalar ocenił, że Duplantis wprowadził skok o tyczce na nowy, fantastyczny poziom – .

W 1986 Zalar uzyskał 5.70 co było rekordem Szwecji. Teraz uważa, że tajemnicą Duplantisa jest nie tylko wielki talent, lecz także sprzęt, którego jednak nie każdy może używać.

powiedział.

Urodzony w USA tyczkarz posiada z racji pochodzenia matki podwójne obywatelstwo i od 2015 roku reprezentuje Szwecję.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii dla każdego. 95 proc. trafi przynajmniej 20/30. Dasz radę więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj