"Caryca tyczki" niedawno odcięła się od Władimira Putina i rosyjskiej armii. Była lekkoatletka zadeklarowała, że stopnie wojskowe, które posiada są tylko nominalne, ponieważ nigdy nie była członkiem sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Jelena Isinbajewa podkreśliła też, że nie była członkinią Dumy Państwowej oraz deputowaną żadnej z partii. Teraz 41-latka może w swojej ojczyźnie może zostać ukarana za te słowa.
Isinbajewa opuściła Rosję i aktualnie mieszka z rodziną w Hiszpanii. Rekordzistka świata w skoku o tyczce o powrocie do kraju swoich przodków może jednak zapomnieć. Przynajmniej na razie.
Lekkoatletka po swoich ostatnich wypowiedziach stała się wrogiem publicznym dla tamtejszego aparatu państwowego. Władze obwodu wołgogradzkiego chcą się zemścić na Isinbajewej. Urzędnicy złożyli pozew przeciwko niej z powodu… długów. Podobno "Caryca tyczki" nie zapłaciła za wynajem miejsca parkingowego i jest winna miastu 27,4 tys. rubli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|