Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrzowie pożegnali Kamilę Skolimowską

2 maja 2009, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Około tysiąca osób przyszło w sobotę na boczny stadion warszawskiej Skry, by uczcić pamięć zmarłej nagle w lutym mistrzyni olimpijskiej z Sydney w rzucie młotem Kamili Skolimowskiej. Na trybunach oprócz kibiców zasiadło wielu byłych i obecnych lekkoatletów.

"Przyszedłem pożegnać Kamilę. Zasłużyła na to" - powiedział piąty zawodnik pekińskich igrzysk w biegu na 110 m ppł Artur Noga. Nie tylko on pojawił się na Wawelskiej. Oprócz startujących zawodników można było spotkać m.in. brązową medalistkę mistrzostw świata z Osaki Annę Jesień, olimpijki - dyskobolkę Wiolettę Potępę, czy oszczepniczkę Barbarę Madejczyk.

W konkursach rzutu młotem wystąpili zawodnicy światowej czołówki. Rywalizację pań wygrała ósma w Pekinie Słowaczka Martina Hrasnova - 72,10.

>>>Rodzice Kamili chcą ratować sportowców

Z powodu kontuzji tylko jeden rzut oddała szósta zawodniczka pekińskich igrzysk Anita Włodarczyk. - powiedziała zawodniczka AZS AWF Poznań.

W przeddzień zawodów urazu nabawiła się brązowa medalistka mistrzostw świata z Paryża Francuzka Manuela Montebrun. " Kamila była wspaniałą, ciepłą osobą i każdy, kto ją znał, powinien był przyjechać w sobotę do Warszawy" - oceniła.

Na wysokim poziomie stał konkurs mężczyzn. Zwyciężył wicemistrz olimpijski Węgier Krisztian Pars - 80,52. Najlepszy z Polaków Szymon Ziółkowski zajął wynikiem 73,49 siódme miejsce. "Mamy dopiero początek maja, więc rezultatem raczej bym się jeszcze nie przejmował. Była idea, był pomysł i była możliwość, by coś takiego zorganizować to trzeba było to zrobić. Nasza konkurencja i tak jest traktowana jako ta najgorsza, więc jeśli jest szansa, by pokazać tych najlepszych młociarzy na świecie, to trzeba to robić" - podkreślił mistrz olimpijski z Sydney.

>>>Zwariowana dziewczyna z młotem

W przerwie obu konkursów odbył się pokaz sportów szkockich (Highlands Games), w których wystąpili kuzyni Kamili - strongmani Sebastian i Łukasz Wenta, mistrz olimpijski z Pekinu w pchnięciu kulą Tomasz Majewski i wicemistrz w rzucie dyskiem Piotr Małachowski. "Po raz pierwszy uczestniczyłem w takich zawodach i to naprawdę fajna zabawa. Nie była to typowa rywalizacja strongmanów, tylko konkurencje zostały dobrane tak, by trzeba było wykazać się siłą, techniką i szybkością. Coś dla prawdziwych facetów" - powiedział Małachowski.

"Dziękujemy wszystkim za przybycie i mamy nadzieję, że nie po raz ostatni spotykamy się w takim gronie" - pożegnał uczestników mityngu ojciec lekkoatletki Robert Skolimowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj