Dziennik.pl logo

Berlin wycofuje się z walki o igrzyska olimpijskie. „Nie chcemy być lekceważeni”

54 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Berlin wycofuje się z walki o igrzyska olimpijskie
Berlin wycofuje się z walki o igrzyska olimpijskie. „Nie chcemy być lekceważeni”/Shutterstock
Berlin oficjalnie zrezygnował z ubiegania się o status niemieckiego kandydata do organizacji letnich igrzysk olimpijskich w 2036, 2040 lub 2044 roku. Decyzję ogłoszono zaledwie dwa dni przed głosowaniem Niemieckiej Federacji Sportu Olimpijskiego. Władze stolicy tłumaczą ją brakiem wystarczającego poparcia politycznego dla projektu.

Berlin rezygnuje tuż przed głosowaniem

W sobotę w Baden-Baden Niemiecka Federacja Sportu Olimpijskiego (DOSB), będąca odpowiednikiem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ma wybrać miasto, które będzie reprezentować Niemcy w dalszych staraniach o organizację igrzysk.

Berlin nie weźmie jednak udziału w decydującym głosowaniu. O wycofaniu kandydatury poinformowały władze niemieckiej stolicy.

– Nie mogliśmy zaoferować tego, czego od nas żądano, mianowicie stabilności politycznej. Nie chcieliśmy otrzymać jednocyfrowej liczby głosów. Berlin na to nie zasłużył. Nie chcemy być lekceważeni, za to chcemy uniknąć wstydu – powiedział miejski komisarz olimpijski Kaweh Niroomand.

Burmistrz Berlina Kai Wegner z CDU określił decyzję mianem „smutnego dnia dla Berlina”.

Ambitny projekt „Berlin+” nie przekonał

Niemiecka stolica planowała wspólną kandydaturę z Brandenburgią, Saksonią oraz Meklemburgią-Pomorzem Przednim. Projekt pod nazwą „Berlin+” zakładał organizację igrzysk w formule rozproszonej, z zawodami odbywającymi się w Berlinie oraz kilku sąsiednich krajach związkowych.

Od dłuższego czasu szanse stolicy oceniano jednak niżej niż konkurencyjnych kandydatur. Za mocniejszych pretendentów uchodzą Monachium na południu Niemiec oraz Region Ren-Ruhra na zachodzie kraju.

Wcześniej z rywalizacji wycofał się również Hamburg. W jego przypadku decyzja zapadła w maju po lokalnym referendum.

Polityka przesądziła o losach kandydatury?

Sprawa organizacji igrzysk stała się jednym z tematów kampanii przed wyborami do berlińskiej Izby Deputowanych. W niedzielnym głosowaniu po raz pierwszy zwyciężyła Lewica.

Jej główna kandydatka Elif Eralp, która może objąć urząd burmistrzyni Berlina, sprzeciwia się organizacji igrzysk. Krytykowała zarówno sam proces ubiegania się o imprezę, jak i związane z nim koszty. Jej zdaniem wynik wyborów był także wyrazem sprzeciwu mieszkańców wobec olimpijskich planów.

– Teraz przeciwnicy igrzysk muszą pokazać, jak wypełnią lukę powstałą po porzuceniu projektu olimpijskiego – stwierdziła senatorka Iris Spranger z SPD.

Berlin nadal chce igrzysk w Niemczech

Mimo wycofania swojej kandydatury przedstawiciele Berlina pojawią się w Baden-Baden podczas sobotniego spotkania DOSB.

Burmistrz Kai Wegner zapowiedział, że stolica nadal będzie wspierać niemieckie starania o organizację olimpijskiej imprezy.

– Berlin będzie nadal uczestniczył w tym procesie, bo chcemy, żeby igrzyska zawitały do Niemiec – powiedział polityk CDU.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj