Panie prezesie jeszcze niedawno, przed mistrzostwami świata, wydawało
się, że w takiej sytuacji kiedy mistrzami świata zostali Francuzi,
drugie miejsce zajęli Katarczycy, a my trzecie, to mamy zagwarantowaną
organizację turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. Tymczasem
dotarły do nas słuchy, że być może międzynarodowa federacja odbierze
nam prawo organizacji tego turnieju.
Czyli to oznacza, że
nie wynik sportowy, a jakieś inne, bliżej nieokreślone czynniki będą
miały wpływ na to kto zorganizuje takie turnieje kwalifikacyjne.
Ale jeżeli decyzja dotycząca organizacji turnieju
będzie dla nas pozytywna, to rozumiem że jesteśmy gotowi, żeby
zorganizować w Polsce taką imprezę?
A z Pana doświadczenia i z tego co
zdołał się Pan zorientować, to jeśli nie w Polsce, to gdzie taki turniej
miałby największe szanse się odbyć i jakie Pan daje szanse Polsce, że
jednak to nam uda się taki turniej zorganizować.
Jakie ma Pan przeczucie w tej sprawie, ile procent szansy jest Pan w
stanie dać Polsce, że jednak uda się to przeforsować i co może wpłynąć
na to, że jednak to my moglibyśmy zorganizować ten turniej. Co może być
kluczowe w wybieraniu tego kraju.