- powiedział Mateusz Bartoszek.
Tomasz Stępień zwrócił uwagę, że zawodnicy występujący w reprezentacji różnią się między sobą nieraz znacząco jeśli chodzi o budowę ciała.
- dodał z uśmiechem zawodnik Arki Gdynia.
Zdaniem Płonki w polskim rugby wiele się zmieniło i coraz mniej jest osób otyłych, z którymi niektórzy kojarzą ten sport.
- podkreślił.
Szkoleniowiec przyznał, że nie ma diety, która sprawdziłaby się u każdego rugbisty. - zaznaczył.
Jak dodał, Polski Związek Rugby zorganizował kadrowiczom spotkanie z dietetyczką. Z porad specjalisty w zakresie żywienia korzysta również indywidualnie Bartoszek.
- zaznaczył 26-letni rugbista francuskiego SMRC Saint Medard.
Każdy z zawodników ma własną listę "zakazanych" smakołyków. - zapewnił Stępień.
Przypomniał, że w kraju rugbiści mają status amatorów. - zaznaczył z uśmiechem.
Poza bogatym wyborem potraw podczas zgrupowań pilnowanie diety jest także narażone na niepowodzenie przy okazji świątecznych wizyt u rodzin.
- przyznał grający na co dzień w Lechii Gdańsk Tomasz Rokicki.
Jak zaznaczył, jego klub współpracuje z firmą cateringową, która w okresie treningowym do każdego domu dostarcza pięć posiłków dziennie przygotowanych w oparciu o zbilansowaną dietę.
- podkreślił.
Przyznał, że rugbiści powinni wystrzegać się m.in. przekąsek. skwitował z uśmiechem Bartoszek.
Stępień przyznał z kolei, że w jego przypadku owa lista "zakazanych" jest ruchoma.- argumentował.
W podobnym tonie wypowiada się Płonka. Jak zapewnił, sam stara się zbytnio nie wtrącać w sprawy odżywania swoich podopiecznych i nie zagląda im w talerze na zgrupowaniach.
- wspominał trener biało-czerwonych.