Saperzy przeprowadzili kontrolowany wybuch pozostawionego bez opieki plecaka z nieznaną zawartością - poinformował przedstawiciel służb porządkowych Rio de Janeiro. Do eksplozji doszło w pobliżu trasy, na której o medale olimpijskie walczą kolarze.
Jak poinformowano, nikt nie został ranny, nie było też paniki. Zaniepokojenie panowało jedynie wśród osób, m.in. dziennikarzy, którzy usłyszeli eksplozję z oddali.
W momencie wybuchu kolarze mieli jeszcze ok. 70 km do mety, a w czołówce wyścigu był Michał Kwiatkowski.
Według doniesień BBC, była to już druga kontrolowana eksplozja w Rio. Do pierwszej doszło podczas ceremonii otwarcia, gdy wysadzono dwa podejrzane pakunki, które później okazały się niegroźne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|