Do całej sytuacji ze spokojem podchodzi właściciel Patriots Robert Kraft, który jest przyjacielem prezydenta elekta Donalda Trumpa.
- podkreślił.
W 2015 roku w Białym Domu nie pojawił się największy gwiazdor Patriots - Tom Brady. Słynny rozgrywający zasłaniał się jednak względami rodzinnymi, a teraz jego koledzy nie ukrywają, że chodzi o politykę.
- powiedział Devin McCourty w wywiadzie dla magazynu "Time".
Równie stanowczych było pięciu innych graczy. Niewykluczone, że kolejni pójdą w ich ślady.
Nie brak głosów, że formalna procedura wizyt w Białym Domu powinna ulec zmianie. Zamiast zapraszać całe drużyny, Biały Dom mógłby zwracać się do klubów, aby wyznaczyły dowolną liczbę zawodników, którzy dostąpią tego zaszczytu. Wówczas zniknęliby buntownicy, bo nie da się odrzucić zaproszenia, którego się nie dostało.