- powiedział Majka cytowany na oficjalnej stronie swojej grupy.
W niedzielę uczestniczył w kraksie na 70. kilometrze dziewiątego etapu do Chambery. Mocno poraniony nie był w stanie dogonić głównego peletonu, ale ambitnie kontynuował jazdę. Dotarł do mety z ponad półgodzinną stratą razem z towarzyszącym mu na ostatnich kilometrach Michałem Kwiatkowskim (Sky); bezpośrednio z mety został przewieziony do szpitala. Nie stwierdzono u niego złamań.
- przyznał Majka.
Polak jest mocno poobijany i ma głębokie rany.
- podkreślił doktor grupy Bora-Hansgrohe Jan-Niklas Droste.
Oprócz Majki wypadkom uległo jeszcze dwóch kolarzy, którzy przed niedzielnym odcinkiem zajmowali miejsca w czołowej dziesiątce - Brytyjczyk Geraint Thomas (Sky) oraz Richie Porte (BMC). W wyniku obrażeń także zostali wycofani z rywalizacji.
Po czwartym etapie z Tour de France wykluczony został inny zawodnik z grupy Bora-Hansgrohe Peter Sagan. Słowak przyczynił się do groźnego wypadku Brytyjczyka Marka Cavendisha.
"To dla naszej grupy kolejny poważny cios w tym wyścigu. Teraz najważniejsze, aby Rafał zregenerował się i odpoczął. W pełni skupi się na Vuelta a Espana" - przyznał dyrektor sportowy grupy Enrico Poitschke.
Poniedziałek jest dniem przerwy w wyścigu; później uczestników czekają dwa łatwiejsze, płaskie etapy.