Dziennik Gazeta Prawana logo

Arkadiusz Michalski zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata w podnoszeniu ciężarów

9 listopada 2018, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arkadiusz Michalski
Arkadiusz Michalski/Newspix
Arkadiusz Michalski (Budowlani Opole) zdobył w Aszchabadzie brązowy medal mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów w kategorii 109 kg. Polak - dopiero piętnasty po rwaniu - miejsce na podium zapewnił sobie świetnym występem w podrzucie, w którym był drugi.

W dwuboju Michalski osiągnął 403 kg. Zwyciężył reprezentant Armenii Simon Martirosjan - 435 kg, a drugi był prowadzący na półmetku Chińczyk Zhe Yang - 419.

Polak, który wiosną został w Bukareszcie mistrzem Europy w nieistniejącej już kategorii 105 kg, zmagania rozpoczął ostrożnie i w pierwszym podejściu zaliczył 175 kg w rwaniu. Dwie kolejne próby, gdy sztanga ważyła 179, podopieczny trenerów Mirosława Chorosia w kadrze i Ryszarda Szewczyka w klubie miał nieudane. To dało mu odległą 15. pozycję na półmetku, ze znaczną stratą do najlepszych.

Po pierwszym boju prowadził Yang, który wyrwał 196 kg. Drugi z rezultatem o kilogram gorszym był Simon Martirosjan. Żadnego podejścia nie zaliczył mistrz olimpijski z Rio de Janeiro w kat. 105 kg Uzbek Rusłan Nurudinow i wiadomo było, że nie będzie klasyfikowany w dwuboju.

Słynący z dobrego podrzutu Michalski miał zacząć jako jeden z ostatnich i od 225 kg. Gdy jednak rywale zaczęli palić podejścia, szkoleniowcy zmienili decyzję i Polak podszedł do ciężaru ważącego 221 kg. Pewnie zaliczył i przesunął się na piątą pozycję.

Później dwukrotnie z 226 kg nie poradził sobie Jasim Salwan Abbood i było jasne, że gdyby Michalskiemu udało się podrzucić 228, to zapewni sobie medal. Najwięcej kłopotu sprawiło mu zarzucenie sztangi na ramiona, ale po chwili oczekiwania sztanga pewnie powędrowała nad głowę. Trzy białe lampy, zaliczony bój i olbrzymia radość 28-latka z Głogowa.

Po nim 230 kg zaliczył bezsprzecznie najlepszy w piątek 21-letni Martirosjan, więc Polak zrezygnował z trzeciej próby, bo wiadomo było, że na "mały" złoty medal nie ma szans. Po tym, jak Nurudinow spalił podejście do 238 kg, stało się jasne, że rekord życiowy zapewnił Michalskiemu srebro w podrzucie.

Ostatnim akcentem rywalizacji był rekord świata Ormianina, który swój triumf przypieczętował podrzucając 240 kg, by z trzeciego podejścia także zrezygnować. Martirosjan, którego 11 lat starszy brat reprezentuje Austrię, dwa tygodnie temu w Zamościu rezultatem 420 kg został młodzieżowym (do lat 23) mistrzem Europy w kat. 105 kg.

W stolicy Turkmenistanu rywalizacja odbywa się w nowych kategoriach. W piątek na pomoście zaprezentuje się jeszcze Kinga Kaczmarczyk w wadze 87 kg.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj