Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecie zwycięstwo piłkarzy ręcznych PGE VIVE w Lidze Mistrzów

2 listopada 2019, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zawodnik PGE VIVE Kielce Alex Dujshebaev (P) i Dejan Manascov (L) z Telekomu Veszprem podczas meczu grupy B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych
Zawodnik PGE VIVE Kielce Alex Dujshebaev (P) i Dejan Manascov (L) z Telekomu Veszprem podczas meczu grupy B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych/PAP
Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce wygrali we własnej hali z węgierskim Telekomem Veszprem 34:33 (17:17) w szóstej kolejce Ligi Mistrzów. To trzecie zwycięstwo polskiego zespołu w tych rozgrywkach.

Kielczanie po raz pierwszy w tym sezonie w meczu Ligi Mistrzów wystąpili w 16-osobowym składzie. Do gry po kontuzji wrócili Daniel Dujshebaev i Branko Vujovic. Mistrzowie Węgier przyjechali do Kielc bez Andreasa Nilssona i Kentina Mahe.

Wynik spotkania otworzył rozgrywający Telekomu Mate Lekai, ale gospodarze odpowiedzieli trafieniem Alexa Dujshebaeva. Po kolejnej bramce starszego syna Tałanta Dujszebajewa polski zespół w siódmej minucie po raz pierwszy objął prowadzenie 5:4. Spotkanie od samego początku prowadzone było w bardzo szybkim tempie, a wynik cały czas oscylował wokół remisu.

W kieleckiej drużynie świetną partię rozgrywał Alex Dujshebaev, który po kwadransie gry miał już na swoim koncie cztery bramki. Zespół węgierski w obronie grał bardzo agresywnie, często na granicy przepisów, czego efektem były trzy dwuminutowe wykluczenia (Kent Tonnesen, Mirsad Terzic i Rogerio Moraes). W 19. min. Andreas Wolff obronił rzut Dejana Manaskowa, ale kielczanie nie wykorzystali szansy na odskoczenie od rywali na dwie bramki, faulując w ataku.

Dwie minuty później dokonał tego Arkadiusz Moryto i polska drużyna prowadziła 14:12. Po upływie kolejnych dwóch minut kielczanie mogli już prowadzić trzema bramkami, ale tym razem Moryto przegrał pojedynek sam na sam z Vladimirem Cuparą, który jeszcze w poprzednim sezonie bronił barw VIVE. Podbudowało to ekipę z Veszprem, która w 26. min. po bramce Gaspera Marguca doprowadziła do remisu 16:16. Po 30 minutach mistrzowie Polski remisowali z drużyną trenera Davida Davisa 17:17.

Druga część gry rozpoczęła się od świetnej interwencji Cupary, który obronił rzut Blaza Janca. W 34. min. Słoweniec już się nie pomylił i VIVE wygrywało 19:18. Już minutę później, po trafieniu Alexa Dujshebaeva, mistrzowie Polski wygrywali 20:18. Po kolejnych 120 sekundach Wolff obronił rzut Lekaia i rzucił do pustej węgierskiej bramki (22:19 dla VIVE).

W 39. min. przewaga gospodarzy wzrosła już do czterech bramek (23:19), po trafieniu Arcioma Karaleka. Goście nie zamierzali jednak rezygnować z walki. Po upływie zaledwie 120 sekund Rasmus Lauge Szmidt pokonał bramkarza VIVE i Telekom przegrywał tylko 21:23. Na kwadrans przed końcem swoją ósmą bramkę zdobył Alex Dujshebaev, a po chwili bramkarza rywali pokonał Angel Fernandez Perez i zespół z Kielc wygrywał 28:24.

Teraz jednak kieleckiej drużynie przydarzył się kilkuminutowy przestój. Bezlitośnie wykorzystali to rywale. W 49. min. po bramce Vuko Borozana Telekom przegrywał tylko 28:29, a po chwili po rzucie karnym wykorzystanym przez Dragana Gajica był już remis 29:29. Niemoc polskiej ekipy przerwał dopiero Arciom Karalek. W 53. min. VIVE prowadziło 31:29 (dziesiąta bramka Alexa Dujshebaeva).

Ostatnie fragmenty spotkania kibice w Hali Legionów oglądali na stojąco. Na cztery minuty przed końcem Wolff obronił rzut Petara Nenadica, a w odpowiedzi trafił niezawodny Alex Dujshebaev i było 33:30 dla gospodarzy. Goście na 25 sekund przed końcem zmniejszyli prowadzenie mistrzowie Polski do jednej bramki, ale to było wszystko co mogli zrobić w tym pojedynku. Polska drużyna odniosła trzecie zwycięstwo w rozgrywkach.

PGE VIVE Kielce – Telekom Veszprem 34:33 (17:17)
PGE VIVE Kielce: Andreas Wolff 1, Mateusz Kornecki – Alex Dujshebaev 11, Arciom Karalek 5, Arkadiusz Moryto 4, Angel Fernandez Perez 3, Władysław Kulesz 3, Igor Karacic 2, Julen Aginagalde 2, Krzysztof Lijewski 1, Blaz Janc 1, Mariusz Jurkiewicz 1, Branko Vujovic, Doruk Pehlivan, Daniel Dujshebaev, Romaric Guillo
Telekom Veszprem: Arpad Sterbik, Vladimir Cupara– Dragan Gajic 7, Rasmus Lauge Szmidt 5, Kent Tonnesen 5, Petar Nenadic 4, Manuel Strlek 3, Gasper Marguc 3, Mate Lekai 2, Omar Yahia 1, Rogerio Moraes 1, Blaz Blagotinsek 1, Vuko Borozan 1, Dejan Manaskow, Mirsad Terzic, Borut Mackovsek.
Karne minuty: VIVE – 10. Veszprem – 14
Sędziowali: Martin Gjeding i Mads Hansen (Dania)
Widzów: 4000

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj