"To bardzo dobry sygnał, jeśli chodzi o zwalczanie dopingu w przyszłości" - podkreślił Bańka.

Reklama

Sankcje wobec Rosji, podjęte w związku z podejrzeniami o manipulacje danymi, jakie WADA otrzymała z moskiewskiego laboratorium antydopingowego, poparło jednogłośnie dwunastu członków Komitetu Wykonawczego WADA.

Oznacza to, że rosyjscy sportowcy nie będą mogli startować w Tokio i w Pekinie w swoich barwach, ale możliwy jest ich występ pod neutralną flagą, podobnie jak w ubiegłym roku na zimowej olimpiadzie w Pjongczangu, i podobnie jak w 2016 roku w Rio de Janeiro, gdzie to zastrzeżenie dotyczyło części zawodników.

Sankcje mają obowiązywać do 2023 roku i obejmują również inne wielkie imprezy międzynarodowe, w tym mistrzostwa świata. W ciągu czterech najbliższych lat Rosja nie będzie mogła również organizować najważniejszych imprez.

Od decyzji WADA można się odwołać w ciągu 21 dni do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Mogą to uczynić Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA), Rosyjski Komitet Olimpijski albo dowolna zainteresowana międzynarodowa federacja sportowa. Złożenie apelacji skutkowałoby zawieszeniem sankcji aż do czasu potwierdzenia decyzji przez CAS.