Dziennik Gazeta Prawana logo

Erwina Ryś-Ferens dostanie pomoc od Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego

4 sierpnia 2020, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erwina Ryś-Ferens
<p>WARSZAWA, 30.01.2004 Na torze łyżwiarskim Stegny 30 bm. rozpoczęto uroczyście akcję "Zima w mieście". Jedną z atrakcji było spotkanie z mistrzynią łyżwiarstwa szybkiego Erwiną Ryś-Ferens. (P) (kp) PAP/ Paweł Kula</p>/PAP Archiwalny
Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego włączy się w akcję pomocy medalistce mistrzostw świata i Europy Erwinie Ryś-Ferens przekazując pieniądze oraz zachęcając kibiców do wpłat. Słynna panczenistka zmaga się z rakiem kości.

„Wpłacimy na rehabilitację pani Erwiny kwotę dziesięciu tysięcy oraz uruchomimy dużą kampanię informacyjną, by trafić do jak największej liczby kibiców. Za wszystkie sukcesy, za miłość do łyżwiarstwa szybkiego, którą wielu z nas zaraziło się właśnie dzięki sukcesom Erwiny Ryś-Ferens, jesteśmy mistrzyni to winni” - powiedział prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Rafał Tataruch, cytowany w komunikacie.

65-letnia Ryś-Ferens to jedna z najwybitniejszych postaci w polskim łyżwiarstwie szybkim. Uczestniczyła w igrzyskach olimpijskich w Innsbrucku 1976, Lake Placid 1980, Sarajewie 1984 i Calgary 1988. W latach 70. i 80. zdobywała medale MŚ i ME. Wielokrotnie zwyciężała w mistrzostwach kraju.

Niedawno w mediach pojawiała się informacja o poważnej chorobie Ryś-Ferens. Jej rodzina zamieściła prośbę o pomoc znakomitej panczenistce, organizując internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację.

„Pani Erwina nigdy nie potrzebowała takiego wsparcia, ale życie po prostu ją zmusiło. Staramy się odpłacić za emocje, których dostarczyła. Jest to dar serca. Erwina Ryś-Ferens to legenda polskich łyżew, która dostarczyła nam tylu emocji, a dziś potrzebuje pomocy. Nie zapominamy o naszych dawnych mistrzach. W akcję włączyli się też nasi obecni zawodnicy, którzy, choćby przez swoje media społecznościowe, będą apelować o pomoc” – dodał Tataruch.

Ryś-Ferens, cytowana w komunikacie, nie kryła zaskoczenia szybką reakcją związku. „Byłam zaskoczona, łezka w oku się zakręciła. Przez całe lata dawałam z siebie wszystko i robiłam wiele dla mojego ukochanego sportu, jakim jest łyżwiarstwo szybkie. To bardzo miłe, że dziś łyżwiarze pamiętają o mnie” - przyznała.

Kłopoty ze zdrowiem byłej mistrzyni rozpoczęły się trzy lata temu. „Wtedy zdiagnozowano u mnie raka piersi. Przeszłam chemioterapię i wydawało się, że wszystko było dobrze. Bolała mnie jedynie pachwina, ale nie uznawałam tego jednak za cokolwiek groźnego. Niestety, życie napisało mi smutny scenariusz. Dziś jednak patrzę na to inaczej. Musze iść do przodu i walczyć” – powiedziała była zawodniczka Olimpii Elbląg i Marymontu Warszawa.

Pieniądze zbierane są m.in. na zakup łóżka rehabilitacyjnego, przystosowanie mieszkania (łazienka dla osoby niepełnosprawnej), leczenie i rehabilitację.

Zbiórkę możesz wesprzeć TUTAJ>>>>>>>>>>>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj