Dziennik Gazeta Prawana logo

Udany początek eliminacji do ME. Polscy piłkarze ręczni pokonali Turcję

6 stycznia 2021, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arkadiusz Moryto
<p>Arkadiusz Moryto</p>/Newspix
Polska wygrała w Eskisehir z Turcją 29:24 (15:12) w swoim pierwszym meczu w grupie 5. eliminacji mistrzostw Europy 2022. Kwalifikacje zostały wznowione po przerwie spowodowanej pandemią COVID-19.

Polacy odnieśli dość pewne zwycięstwo. Przez cały czas kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, a w końcówce coraz bardziej nerwowo grający gospodarze popełnili sporo prostych błędów, co ułatwiło ekipie gości wywiezienie dwóch punktów.

Podopieczni trenera Patryka Rombla rozpoczęli od prowadzenia 2:0, ale potem przydarzył im się najsłabszy okres w całym meczu. Dawid Dawydzik nie wykorzystał rzutu karnego i po nim biało-czerwoni stracili cztery gole z rzędu. Szybko się jednak otrząsnęli, odrobili straty z nawiązką i już do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku.

W pierwszej połowie imponowali efektownymi rzutami przede wszystkim Szymon Sićko, który przed przerwą zaliczył cztery trafienia, i Tomasz Gębala - trzy. Ich poczynania byłyby jednak niewiele warte, gdyby nie świetna postawa - nie tylko w tej części, ale i w całym spotkaniu - Piotra Wyszomirskiego, który bronił nawet rzuty karne.

Po zmianie stron Polacy utrzymywali przewagę. Tym razem w proces zdobywania bramek włączył się Arkadiusz Moryto, który m.in. popisał się efektownymi "wkrętkami". Wspomagał go zdobywca trzech goli Maciej Pilitowski.

Im bliżej końca, tym więcej było nieporozumień w zespole tureckim, który stopniowo tracił ochotę do gry, zwłaszcza w 53. minucie gdy przegrywał 19:26. W ich ekipie zdecydowanie wyróżniał się zdobywca dziewięciu bramek Doruk Pehlivan, który jest zawodnikiem Łomży Vive Kielce, ale w tym sezonie został wypożyczony do niemieckiego GWD Minden.

W drugim środowym meczu grupy 5. Holandia przegrała w Almere ze Słowenią 23:34, chociaż do przerwy prowadziła 15:14. Po siedem goli dla zwycięskiej ekipy gości zdobyli Jure Dolenec i Blaz Janc, który do niedawna także był zawodnikiem kieleckiej drużyny.

Rewanż z Turcją zaplanowano na sobotę w Płocku.

Awans wywalczą po dwie najlepsze drużyny z każdej z ośmiu grup oraz cztery zespoły z najlepszym bilansem z trzecich miejsc. Gospodarzem turnieju finałowego będą Węgry i Słowacja.

Turcja - Polska 24:29 (12:15)
Polska: Mateusz Kornecki, Piotr Wyszomirski - Arkadiusz Moryto 6, Tomasz Gębala 6, Szymon Sićko 4, Michał Daszek 3, Maciej Gębala 3, Maciej Pilitowski 3, Michał Olejniczak 2, Dawid Dawydzik 1, Maciej Majdziński 1, Rafał Przybylski, Piotr Chrapkowski, Jan Czuwara, Przemysław Krajewski, Patryk Walczak
Najwięcej bramek dla Turcji: Doruk Pehlivan 9, Gorkem Bicer 4, Ozgur Sarak 4, Onur Ersin 2

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj