Dziennik Gazeta Prawana logo

Tokio: "Katiusza" nie może być grana zamiast hymnu Rosji

12 marca 2021, 21:13
[aktualizacja 12 marca 2021, 21:13]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flaga Rosji
<p>Flaga Rosji</p>/ShutterStock
Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) odrzucił prośbę Rosji o to, by pieśń z czasów drugiej wojny światowej "Katiusza" była odgrywana zamiast hymnu tego kraju m.in. podczas igrzysk w Tokio. Decyzja CAS ma związek ze skandalem dopingowym, który wybuchł w 2015 r.

CAS uznał, że każda pieśń i muzyka kojarząca się z historią Rosji, w tym proponowana "Katiusza", nie może zastąpić hymnu. Trójka sędziów nie określiła jednocześnie wytycznych i kryteriów dla ewentualnych, kolejnych propozycji składanych przez sportowców i federacje tego kraju.

W grudniu 2020 roku CAS podtrzymał orzeczenie zabraniające rosyjskim sportowcom występowanie na najważniejszych międzynarodowych imprezach, w tym igrzyskach olimpijskich, pod flagą kraju do 2022 roku, zaś "rosyjski hymn narodowy (ani żaden inny utwór powiązany z Rosją) nie może być grany ani śpiewany w żadnym oficjalnym miejscu wydarzeń sportowych przez najbliższe dwa lata".

Pod neutralną flagą

Sportowcy z Rosji, ci których nazwiska nie figurują na liście podejrzanych o doping, mogą występować w zawodach międzynarodowych jedynie pod neutralną flagą. Reprezentacja Rosji w Tokio i podczas zimowych igrzysk w Pekinie 2022 ma nazywać się ROC (od Russian Olympic Committee).

Rosjanie, ci, którzy nie byli uwikłani w doping, startowali już pod flagą neutralną - przedstawiającą pięć splecionych kół olimpijskich na dwóch poprzednich igrzyskach - w Rio de Janeiro (2016) i zimą w Pjongczangu (2018).

Poszczególne międzynarodowe federacje mają jednak prawo na udzielenie zgody reprezentantom Rosji na wybór muzyki zastępującej hymn narodowy. Unia łyżwiarstwa figurowego (International Skating Union) zgodziła się, by podczas mistrzostw globu zamiast hymnu Rosji był odgrywany fragment utworu słynnego XIX-wiecznego kompozytora Piotra Czajkowskiego.

Kryzys w rosyjskim sporcie trwa od 2015 roku, a jego ostatnia odsłona dotyczyła podejrzenia o manipulacje danymi, jakie WADA otrzymała z moskiewskiego laboratorium antydopingowego. Eksperci informatyczni pracujący na zlecenie WADA, kierowanej przez Witolda Bańkę, stwierdzili, że z danych usunięto setki podejrzanych wyników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj