Biało-czerwoni odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, choć w ich grze nie zabrakło mankamentów i przestojów. Słabo zaprezentowali się zwłaszcza bramkarze. Piotr Wyszomirski w całym meczu odbił tylko cztery rzuty rywali, Adam Morawski - żadnego.
- ocenił wygrany Strząbała.
W pierwszej połowie Polska przegrywała w pewnym momencie nawet czterema bramkami. Najwięcej kłopotów podopiecznym trenera Patryka Rombla sprawiał Mosbah Sanai. 29-letni lewy rozgrywający był do przerwy niemal nie do zatrzymania. Mecz zakończył z dorobkiem dziewięciu bramek.
– chwalił Egipcjanina trener zespołu z Kalisza.
Liderem biało-czerwonych był natomiast Arkadiusz Moryto. Zawodnik Łomży Vive Kielce rozegrał znakomity mecz. Bramki zdobywał w każdy możliwy sposób: ze skrzydła, w kontrze, z karnych, a nawet rzutami z drugiej linii. Zdobył 11 bramek przy stuprocentowej skuteczności.
- przyznał Strząbała, który chwalił też obrotowego Macieja Gębalę.
– zaznaczył szkoleniowiec.
Dzięki pokonaniu zespołu z Afryki biało-czerwoni są bardzo blisko awansu do drugiej rundy.
– podkreślił Strząbała.
Drugi mecz na mistrzostwach Polacy rozegrają w niedzielę. Ich przeciwnikiem będzie Hiszpania, która na inaugurację spotkań w grupie B zremisowała niespodziewanie z Brazylią (29:29).