Znakomita zawodniczka nie ukrywała, że przeszła "długą drogę". - powiedziała Włodarczyk, której odśpiewano "100 lat".
"Rawicz wita Anitę" - to jeden z transparentów, które przywieźli ze sobą kibice do stolicy; Włodarczyk pochodzi z tego miasta w Wielkopolsce.
Nie zabrakło też występów muzycznych, gratulacji, kwiatów.
- dodał zwycięzca męskiego konkursu rzutu młotem Wojciech Nowicki.
W IO w japońskiej stolicy biało-czerwoni zdobyli 14 medali - cztery złote, pięć srebrnych i pięć brązowych.
Na najwyższym stopniu podium stanęli lekkoatleci: sztafeta mieszana 4x400 m (Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic, Kajetan Duszyński, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Dariusz Kowaluk), Dawid Tomala w chodzie na 50 km oraz wspomniani Włodarczyk i Nowicki. Łącznie przedstawiciele "królowej sportu" wywalczyli dziewięć medali.
- stwierdził na stołecznym lotnisku Tomala.
Za wspaniałe powitanie dziękował m.in. brązowy medalista w biegu na 800 m Patryk Dobek.
Spełnione dziewczyny
O spełnieniu sportowych marzeń w imieniu sztafety opowiadała Justyna Święty-Ersetic. Oprócz złota z ekipą mieszaną 4x400 m zdobyła też srebro srebro z Natalią Kaczmarek, Igą Baumgart-Witan, Małgorzatą Hołub-Kowalik i Anną Kiełbasińską (4x400 m).
- powiedziała Święty-Ersetic.
Z kolei Duszyński mówił o... nieprzespanej nocy.- zwrócił się do kibiców. - - opisywał olimpijski sukces.
Oprócz lekkoatletów, w niedzielę do Warszawy przyleciały też srebrne medalistki w żeglarskiej klasie 470 Jolanta Ogar-Hill i Agnieszka Skrzypulec.
- powiedziała Skrzypulec.
W najbliższych dniach do Polski wrócą ostatni z biało-czerwonych sportowców, w tym kajakarka Karolina Naja, która niosła polską flagę podczas niedzielnegj ceremonii zamknięcia igrzysk. W Tokio zdobyła dwa medale, a łącznie ma cztery.