Poprzednie mistrzostwa, które odbyły się w tym roku w Egipcie, rozgrywane były przy pustych trybunach, bez udziału kibiców. „Impreza, którą zorganizujemy wspólnie ze Szwecją, jest bardzo ważna, wyjątkowa, bo po pandemii. Chcemy, by odbywała się przy trybunach pełnych kibiców” - powiedział prezes Szczepański.
W mistrzostwach świata, które odbędą się w styczniu 2023 roku, wezmą udział 32 reprezentacje narodowe. Pewne miejsce w imprezie mają już: Polska i Szwecja – organizatorzy oraz Dania – mistrz świata z 2021. Losowanie grup odbędzie się 2 lipca 2022 roku w Katowicach.
W sumie w Polsce rozegranych zostanie 61 meczów. W katowickim Spodku drużyny zagrają 21 spotkań mistrzowskich, między innymi mecz otwarcia. Areną 16. spotkań będzie Płock, gdzie osiem zespołów powalczy o Puchar Prezydenta. Najpierw będzie to 12 pojedynków grupowych, a potem cztery mecze o miejsca 25-32.
Orlen Arena będzie też miejscem dekoracji zdobywcy Pucharu, która odbędzie się 25 stycznia 2023 roku.
„Chcemy, by mecze w Polsce odbywały się przy wypełnionych kibicami trybunach, żeby to była rekordowa impreza. Mamy nadzieję, że drużyny będzie na żywo dopingować milion sympatyków piłki ręcznej, a w 200. krajach, które będą transmitować spotkania, mistrzostwa obejrzy miliard widzów” - zapowiedział dyrektor Turnieju MŚ 2023 Grzegorz Gutkowski.
W Płocku jeszcze nigdy nie odbywała się impreza tej rangi. „Wcześniej były już próby ściągnięcia do Orlen Areny mistrzostw Europy w 2016 roku, ale na przeszkodzie stanął brak czwartej trybuny w hali. Wtedy się nie udało, ale teraz IHF zdecydował, że to nie jest przeszkoda i mogliśmy ogłosić, że będziemy gościć osiem narodowych reprezentacji. Płock kocha piłkę ręczną, a na mecze do Orlen Areny zaprosimy kibiców z całego świata” - zapowiedział prezydent miasta Płocka Andrzej Nowakowski.
Pierwszą imprezą promującą mistrzostwa zaplanowaną w Płocku, będzie rewanż dwumeczu ze Szwedami. Wicemistrzów świata Orlen Arena gościć będzie w połowie marca 2022 roku.
Planowane są także liczne imprezy skierowane do płocczan, zwłaszcza tych najmłodszych, które zachęcą ich nie tylko do uprawiania piłki ręcznej, ale także do zasiadania na trybunach podczas zawodów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
