Po zwycięstwie 6:0 nad Rumunią apetyt polskich kibiców był mocno rozbudzony. Gdyby piłkarze obu reprezentacji wykorzystali w pierwszej połowie wszystkie dogodne okazje, to do przerwy byłby remis 2:2. W ekipie biało-czerwonych najbliżej strzelenia gola byli Karol Świderski i Sebastian Szymański.
Bašić bohaterem meczu
Na samym początku drugiej połowy piłka wpadła do naszej siatki. Na szczęście sędzia odgwizdał "spalonego" i trafienie Harisa Tabakovicia nie zostało zaliczone.
Gospodarze w tej części gry mieli przewagę i częściej zagrażali naszej bramce. Bułka długo zachowywał czujność między słupkami i dzięki niemu do 84. minuty udało nam się mieć czyste konto.
Niestety sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry gospodarze objęli prowadzenie. Jan Bednarek faulował rywala w polu karnym, a po interwencji VAR arbiter podyktował "jedenastkę", którą na zwycięskiego gola zamienił Ivan Bašić.
Po czterech kolejkach reprezentacja Polski zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy H Ligi Narodów. Podopieczni Jana Urbana na koncie mają 4 punkty. Liderem z 10. "oczkami" jest Szwecja. Na drugiej pozycji są Bośniacy, którzy zdobyli cztery punkty więcej od biało-czerwonych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
