Lewandowski w meczu z Rumunią (6:0) na PGE Narodowym zanotował hat-tricka i dostał żółtą kartkę, która sprawia, że musi pauzować w kolejnym spotkaniu. 38-letni napastnik zdobył 92 bramki w drużynie narodowej, w której zadebiutował w 2008 roku. Zadajemy sobie pytanie: co będzie po Robercie Lewandowskim i Piotrze Zielińskim. Nie wiadomo, jak długo będą jeszcze grać. To nieocenieni zawodnicy. Dali reprezentacji bardzo wiele - podkreślił Urban na konferencji prasowej w Zenicy.
Lewandowskiego zastąpi Świderski lub Żukowski
W ostatnim meczu ze Szwecją (1:1) z reprezentacją Bośni z kolei pożegnał się doświadczony napastnik Edin Dżeko. W podobnej sytuacji jest Bośnia. Odchodzi Dżeko, który był "bośniackim Lewandowskim". Jego liczby w klubie i reprezentacji były niesamowite. Niedługo będziemy musieli się zmierzyć z taką sytuacją - oznajmił trener.
Lewandowskiego mogą zastąpić Karol Świderski z Widzewa Łódź lub Mateusz Żukowski z Magdeburga, który występuje w 2. Bundeslidze. Mamy teraz jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Karol Świderski często gra jako "dziesiątka", ofensywny pomocnik. Mateusz Żukowski jeszcze do niedawna grał na innych pozycjach, ale tak wyszło, że strzela gole w Magdeburgu i stał się napastnikiem - tłumaczył selekcjoner.
Urban nie zmieni drastycznie stylu gry drużyny
Po trzech kolejkach Ligi Narodów w grupie B4 z dorobkiem 7 pkt prowadzi Szwecja. Bośnia ma 5 pkt, a Polska - 4. W pierwszej kolejce mecz Polska - Bośnia zakończył się bezbramkowym remisem. Później biało-czerwoni przegrali ze Szwecją 1:3 i wygrali z Rumunią 6:0. Natomiast Bośniacy pokonali Rumunię 4:2 i zremisowali ze Szwecją 1:1.
Faworytem naszej grupy jest Szwecja. Wystarczy spojrzeć na nazwiska, na to, w jakich ligach i klubach grają. Natomiast na boisku wcale tak nie musi być. Bośnia i Hercegowina im się postawiła. My również, ale popełniliśmy zbyt proste błędy, żeby uzyskać korzystny wynik - uważa Urban.
Po meczu z Rumunią Urban mógł odetchnąć z ulgą, bo jego zespół przerwał na pięciu serię występów bez wygranej. Pogratulowałem zwycięstwa drużynie i podziękowałem za dwa dni spokoju. W sporcie wynik jest dobry albo zły. Chcielibyśmy wygrywać i wpuścić więcej świeżej krwi do tego zespołu. Powoli wprowadzamy „młodych” do drużyny i wiele rzeczy zaczyna się wyjaśniać - przekazał.
Urban zaznaczył, że nie będzie zmieniał drastycznie stylu gry drużyny i pozostanie wierny swoim koncepcjom taktycznym. Zawsze chcemy dobrze grać w piłkę. Nigdy nie będę grał bezpośrednio, długimi podaniami. To nie mój styl i filozofia piłki nożnej. Moje drużyny nigdy tak nie grały - zaznaczył.
Urban narzeka stan murawy na stadionie w Zenicy
Mecz z Bośnią zakończy wrześniowo-październikowe zgrupowanie, które było bardzo wymagające dla piłkarzy. W trzech ostatnich spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty zagrali tylko środkowy obrońca Jan Bednarek i bramkarz Marcin Bułka. Środkowi obrońcy zagrali więcej minut. Ta pozycja bardziej wymaga koncentracji niż wysiłku fizycznego. Po każdym meczu robimy testy zmęczeniowe zawodnikom. Czują się dobrze i w pełni sił mogą przystąpić do czwartego spotkania - poinformował trener.
Podczas konferencji Urban zwrócił uwagę na przeciętny stan murawy na stadionie w Zenicy. Nie wiem, co zrobiono po ostatnim meczu. Jeśli się stanie krzywo, to można skręcić staw skokowy - przestrzegał.
Polska zmierzyła się dotychczas z Bośnią sześciokrotnie i ani razu nie przegrała. Bilans tych starć to cztery zwycięstwa i dwa remisy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
