- podkreślił Bond.
W Londynie w 2012 roku i Rio de Janeiro cztery lata później sięgnął po złoto wraz w Ericiem Murrayem w dwójce bez sternika. W ubiegłym roku zaś w stolicy Japonii poprowadził do triumfu nowozelandzką ósemkę.
Poza tym osiem razy był mistrzem świata, a sukcesy odnosił też w kolarstwie, m.in. zdobył brązowy medal Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej w jeździe indywidualnej na czas w 2018 roku.
- podsumował jedyny nowozelandzki sportowiec, który na trzech kolejnych igrzyskach stanął na najwyższym stopniu podium.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.