Do spotkania dwóch mistrzów olimpijskich w szermierce i jednego z najwybitniejszych tyczkarzy w historii doszło w sportowym centrum szkoleniowym w szwajcarskim Aigle, gdzie przebywa i ćwiczy grupa ukraińskich zawodników, którzy nie zdołali wrócić do kraju w związku z wybuchem wojny. Bach potwierdził, że MKOl nadal wpierać będzie wszelkie sankcje wobec rosyjskich federacji, sportowców oraz działaczy, a także innych osób, które popierają inwazję.

Reklama

Kwestią otwartą pozostaje zawieszenie rosyjskich członków MKOl, w tym słynnej tyczkarki Jeleny Isinbajewej, która w przeszłości otwarcie popierała prezydenta Władimira Putina. MKOl wcześniej tłumaczył, że karta olimpijska nie przewiduje takiej możliwości, a poza tym członkowie MKOl "nie są przedstawicielami swoich krajów w MKOl, a raczej są traktowani jako ambasadorowie MKOl w swoich ojczyznach". Mimo braku zawieszenia rosyjskich działaczy w MKOl, jak zapewniono, od czasu wybuchu wojny nie brali oni udziału w żadnych spotkaniach, naradach, ani w podejmowaniu decyzji przez olimpijską centralę.

Jednocześnie zapewniono, że MKOl, który w komunikacie użył sformułowania: "inwazja armii rosyjskiej na Ukrainę przy wsparciu Białorusi", nadal będzie respektował wszelkie sankcje podjęte przez rządy poszczególnych krajów i federacje sportowe wobec krajów biorących udział w napaści na Ukrainę.

Przekazano też, że od początku wojny na utworzony przez siebie Fundusz Solidarności MKOl przekazał milion dolarów, kolejne pół miliona dodało stowarzyszenie Europejskie Komitety Olimpijskie (EOC), a taką samą kwotę pozyskano również z darowizn, co daje sumę dwóch milionów dolarów na pomoc Ukrainie. Środki te są obecnie dystrybuowane.

Reklama