Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie mistrzynie olimpijskie nie dopuszczone do startu w zawodach

11 maja 2023, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sofia Pozdniakowa
Sofia Pozdniakowa/Newspix
Międzynarodowa Federacja Szermiercza (FIE) nie dopuściła do udziału w zawodach mistrzyń olimpijskich w szabli - Sofii Wielikiej, Jany Jegorian i Sofii Pozdniakowej. Poinformował o tym w czwartek prezes rosyjskiej federacji Ilgar Mammadow.

FIE przesłało nam listę nazwisk szablistów, którzy mogą brać udział w międzynarodowych startach. Nie ma na niej nazwisk znanych światu – powiedział Mammadow w wypowiedzi dla agencji TASS.

W załączonym piśmie znalazła się nota, że takie były zalecenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), a biuro FIE nie zostało upoważnione do dalszych wyjaśnień.

Mammadow wyjaśnił, że w wykazie brakuje takich specjalistów od szabli jak Sofia Wielika, Jana Jegorian, Sofia Pozdniakowa, Olga Nikitina, Kamil Ibragimow czy Weniamin Reszetnikow. Wszyscy w dorobku mają medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata bądź mistrzostw Europy. Oficjalne biogramy, np. Ibragimowa, podają, że jest to sportowiec rosyjskich sił zbrojnych.

Teraz czekamy na listy dotyczące floretu i szpady, a także listę lekarzy, trenerów i innych specjalistów - kontynuuje źródło agencji.

Potem zorganizujemy walne zgromadzenie, po którym nastąpi uchwała, co robić dalej. Nie będę dzielić rosyjskiej reprezentacji na dobrych i złych, na tych, których można zaakceptować lub nie. Wymienimy się opiniami, wypracujmy wspólne stanowisko - dodał Mammadow.

10 marca kongres nadzwyczajny FIE opowiedział się za przywróceniem Rosjan i Białorusinów do rywalizacji w zawodach międzynarodowych. Decyzja dotyczy zmagań indywidualnych oraz drużynowych, z zastrzeżeniem stosowania zaleceń wydanych przez MKOl.

28 marca Komitet Wykonawczy MKOl zalecił, aby rosyjscy i białoruscy sportowcy mogli brać udział w międzynarodowych zawodach tylko jako neutralni sportowcy i tylko ci, którzy nie wypowiadali się publicznie na temat inwazji wojskowej na Ukrainie i nie są związani z siłami zbrojnymi lub klubami resortów siłowych. Jednocześnie rosyjscy i białoruscy sportowcy nie powinni być reprezentowani w sportach zespołowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj