FIE przesłało nam listę nazwisk szablistów, którzy mogą brać udział w międzynarodowych startach. Nie ma na niej nazwisk znanych światu – powiedział Mammadow w wypowiedzi dla agencji TASS.
W załączonym piśmie znalazła się nota, że takie były zalecenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), a biuro FIE nie zostało upoważnione do dalszych wyjaśnień.
Mammadow wyjaśnił, że w wykazie brakuje takich specjalistów od szabli jak Sofia Wielika, Jana Jegorian, Sofia Pozdniakowa, Olga Nikitina, Kamil Ibragimow czy Weniamin Reszetnikow. Wszyscy w dorobku mają medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata bądź mistrzostw Europy. Oficjalne biogramy, np. Ibragimowa, podają, że jest to sportowiec rosyjskich sił zbrojnych.
Teraz czekamy na listy dotyczące floretu i szpady, a także listę lekarzy, trenerów i innych specjalistów - kontynuuje źródło agencji.
Potem zorganizujemy walne zgromadzenie, po którym nastąpi uchwała, co robić dalej. Nie będę dzielić rosyjskiej reprezentacji na dobrych i złych, na tych, których można zaakceptować lub nie. Wymienimy się opiniami, wypracujmy wspólne stanowisko - dodał Mammadow.
10 marca kongres nadzwyczajny FIE opowiedział się za przywróceniem Rosjan i Białorusinów do rywalizacji w zawodach międzynarodowych. Decyzja dotyczy zmagań indywidualnych oraz drużynowych, z zastrzeżeniem stosowania zaleceń wydanych przez MKOl.
28 marca Komitet Wykonawczy MKOl zalecił, aby rosyjscy i białoruscy sportowcy mogli brać udział w międzynarodowych zawodach tylko jako neutralni sportowcy i tylko ci, którzy nie wypowiadali się publicznie na temat inwazji wojskowej na Ukrainie i nie są związani z siłami zbrojnymi lub klubami resortów siłowych. Jednocześnie rosyjscy i białoruscy sportowcy nie powinni być reprezentowani w sportach zespołowych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.