Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagonka na ojca Haalanda po wyprowadzce do Szwajcarii

4 czerwca 2023, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erling Haaland
Erling Haaland/Newspix
Alf-Inge Haaland, ojciec napastnika Manchesteru City Erlinga Haalanda, wywołał burzę polityczną w Norwegii po wyprowadzce w maju do Szwajcarii ze względu na podatki, głównie specjalny od posiadanego majątku.

Nazwisko Haaland pojawia się codziennie w mediach całego świata, lecz zarówno ojciec, jak i syn są produktami norweskiej polityki sportowej państwa opiekuńczego. Podczas swojego rozwoju korzystali z systemu, do którego dokłada się podatkami całe społeczeństwo, a teraz, kiedy już pławią się w swoich milionach, uciekają - stwierdziła na łamach dziennika "Dagbladet" posłanka rządzącej Partii Pracy Agnes Naerland Viljugrein.

Dodała, że Szwajcaria jest nie tylko krajem ze stosunkowo niskimi podatkami, lecz także miejscem, gdzie bogate osoby z całego świata, chowają swoje majątki.

To, co robią Alf-Inge Haaland i inni nasi milionerzy, jest wysoko nieetyczne i prowokujące. Dlatego wystąpimy do rządu o jak najszybsze wprowadzanie karnego podatku od wyprowadzki za granicę - dodała Marie Sneve Martinussen z partii Czerwoni.

Tylko w ostatnich czterech miesięcach do Szwajcarii z powodu podatku od majątku przeniosło się kilkudziesięciu najbogatszych Norwegów ze swoimi rodzinami zabierając ze soba ok. pięć miliardów euro. Według informacji dziennika "Finansavisen" mieszka tam już 350 norweskich milionerów.

"Masowa ucieczka z najbogatszego kraju Europy"

Zjawisko nazwane zostało w zagranicznych mediach "zdumiewająca, masowa ucieczka z najbogatszego kraju Europy", a norweski bank centralny skomentował, że przyczyniło się do dramatrycznego spadku kursu norweskiej korony, do której światowe banki tracą zaufanie.

Wśród finansowych emigrantów jest też były mistrz olimpijski i świata w biegach narciarskich, 53-letni dzisiaj Bjoern Daehlie, który zajmuje się produkcją odzieży sportowej i nieruchomościami. Jego majątek oceniany jest na kilkadziesiąt milionów euro.

Medale, które otrzymywałem, były nagrodą za konkretny wysiłek, a teraz jako biznesmen za sukcesy finansowe codziennie jestem nagradzany gorzkim medalem... podatkowym - powiedział przed rokiem, zaraz po przeprowadzce do Szwajcarii, słynny narciarz.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj