Dziennik Gazeta Prawana logo

Erling Haaland: Nie wychodzę na miasto. Popularność stała się mecząca

23 maja 2023, 21:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Erling Haaland
Erling Haaland/PAP/EPA
Norweski piłkarz Manchesteru City Erling Haaland przyznał w najnowszym wywiadzie, że po przeprowadzce do Anglii jego życie "przestało być normalne ze względu na popularność". Dodał, że ogląda dużo telewizji, ale nigdy powtórki swoich meczów.

22-letni Norweg unika więc wychodzenia na miasto i zaraz po treningu jedzie do swojego apartamentu, gdzie spędza resztę dnia, obecnie ze swoją dziewczyną Isabel Haugseng Johansen, która m.in. z tego względu przeprowadziła się w kwietniu do niego z Norwegii.

W wywiadzie przeprowadzonym przez byłego piłkarza reprezentacji Norwegii Jana Age Fjoertofta Haaland podkreślił, że nie odczuwa samotności, ponieważ w jego mieszkaniu cały czas przebywa ktoś z rodziny z 12-tysięcznego Bryne. Piłkarz ma trzy siostry i brata, a stałym gościem jest ojciec Alf Inge, który jest szefem ”Team Haaland”.

Nie wychodzę, ponieważ popularność stała się mecząca. Ale taka jest jej cena, więc nie narzekam, lecz staram się być sobą, jak kiedyś. Oglądam telewizję, filmy i dużo piłki nożnej, lecz nigdy - jak to robi wielu moich kolegów - powtórek meczów, w których grałem. Rozważanie nad błędami i tym, czy można było zagrać inaczej może zakłócić proces myślowy. Jeden mecz się skończył, więc po nim myślę już tylko o następnym. Nigdy wstecz - powiedział piłkarz.

56-letni dzisiaj Fjoertoft rozegrał w latach 1986-1996 71 meczów w reprezentacji kraju, wiele z nich z ojcem Haalanda, i strzelił 20 bramek. Zasłynął swoimi ”brudnymi zagraniami”. Najgłośniejsze, potępione jednogłośnie przez norweskie media miało miejsce we wrześniu 1993 w Oslo. W meczu eliminacji mistrzostw świata z Polską (1:0) Norweg zasymulował uderzenie w twarz przez Romana Szewczyka. Sędzia nie widząc zdarzenia z bliska oparł się na grymasach Norwega i jego nagłym osunięciu się ”w bólu” z dłońmi na twarzy na murawę i pokazał Polakowi czerwoną kartkę.

Zbigniew Kuczyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj