"Dalej korzystalibyśmy z funduszu, gdyby Rosjanie nie zostali dopuszczeni do zawodów międzynarodowych. Zaproponowałem komitetowi wykonawczemu, że jeśli tak się stało, to dłużej nie będziemy czerpać z tych środków MKOl. Wszyscy mnie poparli" - powiedział Hutcajt cytowany przez portal. ua.tribuna.com.
Szef NKOl Ukrainy zapewnił, że dzięki decyzjom rządu sportowcy z jego kraju mają zapewnione środki na zakup sprzętu, strojów i obozy treningowe.
"W bezpośrednich spotkaniach twarzą w twarz i online z kierownictwem MKOl, ciągle oferowane są nam pieniądze z funduszu solidarności, kolejne pięć milionów dolarów, które możemy wykorzystać na szkolenia. Odpowiedziałem szczerze: Nie możemy skorzystać z tych funduszy, bo z jednej strony pozwoliliście Rosjanom i Białorusinom na starty, a z drugiej strony - brać od was pieniądze? To będzie nieuczciwe" - podsumował.
8 grudnia MKOl ogłosił, że Rosjanie i Białorusini, którzy zakwalifikują się do igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku będą mogli rywalizować jako sportowcy neutralni, bez flag, emblematów narodowych i hymnów.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.