Przełamanie po dwóch porażkach
Po wznowieniu rozgrywek po mundialu Chicago Fire przegrało dwa mecze wyjazdowe – 2:3 z Interem Miami oraz 1:3 z New York City FC. Lewandowski w debiucie występował do 63. minuty, natomiast w kolejnym spotkaniu pojawił się na murawie po przerwie.
W pierwszych dwóch występach Polak oddał łącznie trzy strzały, a jego współczynnik goli oczekiwanych wyniósł 0,52. Sytuacja zmieniła się w sobotę, kiedy po raz pierwszy zaprezentował się przed chicagowską publicznością na stadionie Soldier Field.
Pierwszy gol efektownym strzałem
Charlotte FC objęło prowadzenie po trafieniu Pepa Biela, ale gospodarze szybko odpowiedzieli. W 20. minucie Philip Zinckernagel zgrał piłkę głową do Lewandowskiego, a ten płaskim strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza Kristijana Kahlinę. Było to premierowe trafienie Polaka w barwach Chicago Fire i jednocześnie gol na 1:1.
Lewandowski przesądził o zwycięstwie
Decydująca akcja miała miejsce w 68. minucie. Po podaniu Robina Loda polski napastnik uprzedził obrońcę, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i z bliskiej odległości zdobył drugą bramkę. Chicago Fire objęło prowadzenie 2:1 i utrzymało korzystny wynik do końcowego gwizdka.
„Hej, za coś nazywa się go Robert LewanGOALski!” – podsumował klub Polaka w serwisie X.
Tuż przed zakończeniem spotkania Lewandowski został ukarany żółtą kartką za zagranie piłki ręką. Po meczu odebrał statuetkę dla najlepszego zawodnika i serdecznie wyściskał się z trenerem Greggiem Berhalterem, który tego dnia obchodził 53. urodziny.
Amerykańskie media zachwycone Polakiem
Premierowe gole Lewandowskiego odbiły się szerokim echem w amerykańskich mediach.
„Lewandowski zdobył dwie bramki w debiucie przed własną publicznością i poprowadził Fire do zwycięstwa nad Charlotte FC” – napisała agencja Associated Press.
Oficjalna strona MLS zatytułowała swoją relację: „Robert Lewandowski rozpala ogień. Polska legenda strzeliła swoje pierwsze dwa gole w MLS w wygranym 2:1 meczu z Charlotte FC”.
Serwis statystyczny Sofascore uznał spotkanie za kolejny kamień milowy w karierze napastnika i występ, na jaki liczyło Chicago Fire.
Imponujące statystyki napastnika
Po trzech meczach i 197 minutach spędzonych na boisku Lewandowski ma na koncie dwa gole. W MLS oddał dotychczas siedem strzałów, z których trzy były celne. Jego skuteczność wynosi 28,6 procent, a bramkę zdobywa średnio co 98,5 minuty.
Analitycy zwrócili uwagę nie tylko na gole, ale również na pracę Polaka bez piłki. Lewandowski wygrał osiem z 12 pojedynków, w tym trzy z czterech starć powietrznych. Trzykrotnie był faulowany i dwa razy został złapany na spalonym, regularnie testując ustawienie defensywy rywali.
Chicago Fire wysoko w tabeli
Dla Chicago Fire było to dziewiąte zwycięstwo w sezonie. Zespół z dorobkiem 29 punktów po 17 spotkaniach zajmuje czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.
Na prowadzeniu znajduje się Nashville SC, które zgromadziło 40 punktów w 18 meczach. Wyżej od Chicago plasują się również Inter Miami z 38 punktami oraz New England Revolution z 30.
Kolejny mecz ligowy Lewandowski i jego drużyna rozegrają 16 sierpnia, kiedy podejmą Portland Timbers. Wcześniej Chicago Fire zmierzy się z meksykańską Necaxą w północnoamerykańskim Pucharze Ligi.
