Zidane nie wyszedł z formy
Zidane to m.in. mistrz świata i Europy, a także zdobywca Złotej Piłki w 1998 roku. Piłkarską karierę zakończył w 2006 roku, po przegranym finale mundialu z Włochami, w którym został ukarany czerwoną kartką. W ubiegłym tygodniu zadebiutował w roli selekcjonera "Trójkolorowych".
Podczas treningów zaszokowały mnie jego techniczne umiejętności. W ogóle nie wyszedł z formy. Zobaczenie tego osobiście robi nawet większe wrażenie, szczególnie biorąc pod uwagę jego wiek. Byłem bardzo mały, kiedy on kończył karierę, a jak teraz widzę, jaką techniką dysponuję, to jak niesamowity musiał być u szczytu kariery - powiedział Kone.
Zidane dał Kone więcej swobody
Pomocnik AS Roma dodał, że Zidane jest jedną ze światowych legend piłki nożnej, a występy pod jego wodzą to przyjemność. Pozwolił mi na więcej swobody w grze, a to dodało mi pewności siebie. Sam był pomocnikiem, więc słucham wszystkiego, co mówi. Wiele mogę się od niego nauczyć. Często doradza mi w kwestii ustawienia na boisku, daje mi bardziej odpowiedzialne zadania - wyliczał Kone.
W dwóch pierwszych kolejkach Ligi Narodów Francja odniosła zwycięstwa po 1:0 nad Belgią i Turcją i prowadzi w grupie A1. W piątek zmierzy się przed własną publicznością z Włochami.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
