Polska walczy o historyczny awans na mistrzostwa świata
Po debiucie na mistrzostwach Europy w 2025 roku reprezentacja Polski kobiet marzy o kolejnym historycznym osiągnięciu – pierwszym w historii awansie na mundial. Droga na turniej w Brazylii prowadzi jednak przez dwustopniowe baraże, a pierwszą przeszkodą na drodze biało-czerwonych jest Belgia.
Polki przystąpiły do rywalizacji po nieudanych występach w dywizji A Ligi Narodów. W sześciu spotkaniach z Francją, Holandią i Irlandią zanotowały jeden remis i pięć porażek, co oznaczało spadek do dywizji B.
Bezpośredni awans na mistrzostwa świata z Europy wywalczyły Francja, Niemcy, Hiszpania i Dania. Pozostałe reprezentacje muszą szukać swojej szansy w barażach.
Przed spotkaniem w Leuven statystyki przemawiały na korzyść Belgijek, które zajmują 19. miejsce w rankingu FIFA, podczas gdy Polska plasuje się na 29. pozycji. W poprzednich eliminacjach mundialu, w 2021 roku, biało-czerwone zremisowały z Belgią w Gdańsku 1:1, a na wyjeździe przegrały 0:4.
Kinga Seweryn obroniła rzut karny. Belgijki trafiły przed przerwą
Z powodu kontuzji Kingi Szemik między słupkami polskiej bramki stanęła Kinga Seweryn. Bramkarka od pierwszych minut miała sporo pracy i szybko udowodniła, że można na nią liczyć.
Już w 5. minucie skutecznie interweniowała po groźnym strzale Abdulai Toloby z dystansu. Chwilę później zatrzymała również uderzenie głową Marie Detruyer.
Polki odpowiedziały w 16. minucie, gdy pierwszy celny strzał oddała Ewa Pajor. Piłkę pewnie złapała jednak Lowiese Seynhaeve. Dobrą okazję miała także Natalia Padilla-Bidas, ale nie zdołała skierować futbolówki do bramki.
W 33. minucie gospodynie stanęły przed znakomitą szansą na objęcie prowadzenia. Po faulu Wiktorii Zieniewicz na Elenie Dhont i analizie VAR arbiter Emanuela Rusta podyktowała rzut karny. Do piłki podeszła Tessa Wullaert, jednak jej strzał z jedenastu metrów obroniła Seweryn.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Belgijki przeprowadziły skuteczną akcję. W trzeciej minucie doliczonego czasu Wullaert podała do Dhont, która pokonała polską bramkarkę i zapewniła gospodyniom prowadzenie 1:0.
Ewa Pajor nie wykorzystała jedenastki
Początek drugiej połowy należał do Belgijek. Gospodynie narzuciły wysokie tempo i kilkukrotnie zagroziły polskiej bramce. Seweryn ponownie musiała wykazać się refleksem, utrzymując biało-czerwone w grze.
W 57. minucie Polki otrzymały doskonałą okazję do wyrównania. Po faulu na Paulinie Dudek sędzia wskazała na jedenasty metr. Rzut karny wykonywała Ewa Pajor, ale napastniczka Barcelony nie zdołała pokonać Seynhaeve, która obroniła jej uderzenie.
Niewykorzystana jedenastka nie podcięła skrzydeł polskiej drużynie. Biało-czerwone starały się coraz odważniej atakować, choć musiały również radzić sobie z problemami kadrowymi. W 68. minucie kontuzjowaną Martynę Wiankowską zastąpiła Patrycja Sarapata.
W 73. minucie groźnie zrobiło się pod polską bramką po dośrodkowaniu Toloby. Głową uderzała Luna Vanzeir, jednak Seweryn nie dała się zaskoczyć.
Polki szukały wyrównania, Seweryn ratowała zespół
W końcówce spotkania biało-czerwone podkręciły tempo i coraz częściej pojawiały się w polu karnym rywalek.
Dobrą szansę miała Oliwia Woś, która próbowała wykorzystać błąd belgijskiej bramkarki przy piąstkowaniu. Jej uderzenie trafiło jednak wprost w Seynhaeve.
W 83. minucie indywidualną akcją popisała się Natalia Padilla-Bidas. Polska skrzydłowa minęła kilka przeciwniczek i oddała strzał, lecz golkiperka Belgii ponownie skutecznie interweniowała.
Nieskuteczność Polek mogła zostać surowo ukarana. W ostatnich minutach gospodynie stworzyły kolejne groźne sytuacje, ale znakomicie dysponowana Seweryn obroniła trzy strzały w krótkim odstępie czasu. Dzięki jej interwencjom biało-czerwone uniknęły wyższej porażki. Ostatecznie Belgia zwyciężyła 1:0, uzyskując minimalną zaliczkę przed rewanżem.
Rewanż w Gdańsku rozstrzygnie o awansie
Mimo porażki reprezentacja Polski pozostaje w grze o historyczny awans na mistrzostwa świata. Jednobramkowa strata oznacza, że podopieczne polskiego sztabu szkoleniowego wciąż mają realną szansę na odwrócenie losów dwumeczu.
Rewanż zostanie rozegrany we wtorek w Gdańsku. Biało-czerwone będą potrzebowały zwycięstwa różnicą co najmniej dwóch bramek, aby zapewnić sobie awans bez dogrywki.
Jeśli Polki wyeliminują Belgię, w drugiej rundzie baraży zmierzą się ze zwycięzcą rywalizacji Irlandii z Kazachstanem. W pierwszym spotkaniu Irlandki rozbiły rywalki aż 8:0 i są bardzo blisko awansu.
Belgia – Polska 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Elena Dhont (45+3).
Niewykorzystane rzuty karne: Tessa Wullaert (33., Belgia), Ewa Pajor (57., Polska).
Żółte kartki: Belgia – Sari Kees, Janice Cayman; Polska – Wiktoria Zieniewicz, Paulina Dudek.
Sędzia: Emanuela Rusta (Albania).
Belgia: Lowiese Seynhaeve – Sari Kees, Amber Tysiak, Zenia Mertens, Saar Janssen (65. Jasmien Mathys) – Marie Detruyer (66. Luna Vanzeir), Janice Cayman, Abdulai Toloba (77. Jarne Teulings) – Jill Janssens, Tessa Wullaert, Elena Dhont.
Polska: Kinga Seweryn – Wiktoria Zieniewicz (90+4. Aleksandra Zaremba), Oliwia Woś, Paulina Dudek, Martyna Wiankowska (68. Patrycja Sarapata) – Adriana Achcińska, Ewelina Kamczyk, Milena Kokosz – Paulina Tomasiak (88. Weronika Zawistowska), Ewa Pajor, Natalia Padilla-Bidas.
