Komunikat ma związek z publikacjami medialnymi na temat działań organów państwowych w sprawie umowy PZPN z firmą Publicon Sport. W środę Wirtualna Polska napisała, że naczelnik Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie rozliczania VAT-u przez PZPN z faktur, które miały mieć szereg nieprawidłowości, a opiewają na kwotę ponad 40,6 mln złotych. Jak przekazał WP rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, chodzi o "podejrzenie podania nieprawdy w deklaracjach VAT-7".
PZPN zapewnia, że działa transparentnie
Z kolei w zeszłym tygodniu na polecenie prokuratora Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wykonywali czynności w siedzibie PZPN, co potwierdziła prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego PK.
PZPN działa transparentnie i z należytą starannością. Właściwym organom przedstawiliśmy kompleksową dokumentację, która jednoznacznie potwierdza faktyczną realizację działań na rzecz federacji oraz zgodność rozliczeń z zawartymi umowami - napisała federacja w oświadczeniu.
Jak zaznaczono, PZPN aktywnie współpracuje z właściwymi instytucjami. Jesteśmy zainteresowani kompleksowym wyjaśnieniem wszystkich kwestii. Ze spokojem oczekujemy na rezultaty prowadzonych czynności - podsumowano.
PZPN zakończył współpracę z agencją Publicon Sport
PZPN o zawarciu umowy z agencją Publicon Sport poinformował w sierpniu 2022, rok po tym, jak prezesem federacji został Cezary Kulesza. Przedmiotem umowy było pośredniczenie przy zawieraniu kontraktów dotyczących praw marketingowych związku.
W styczniu Onet informował, że PZPN zdecydował się zakończyć współpracę z firmą. Umowa obowiązuje jednak do 31 lipca 2027 r. Gdyby nie decyzja o jej zakończeniu, przedłużyłaby się automatycznie do 2032 roku.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
