Dziennik.pl logo

Były piłkarz reprezentacji kraju o polskiej piłce. "Przecież to jest jakaś patologia"

dzisiaj, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były piłkarz reprezentacji kraju o polskiej piłce. "Przecież to jest jakaś patologia"
Były piłkarz reprezentacji kraju o polskiej piłce. "Przecież to jest jakaś patologia"/Shutterstock
Polskie kluby w ostatnich latach dość dobrze radziły sobie w Lidze Konferencji. W tym roku Lecha Poznań i Jagiellonia Białystok grają o poziom wyżej. Na razie w przypadku "Kolejorza" wygląda to fatalnie, a "Jagi" co najwyżej przeciętnie. "My tam niespecjalnie pasujemy" - uważa były piłkarz reprezentacji Polski, Sylwester Czereszewski.

Lech na starcie fazy ligowej Ligi Europy zaliczył dwie zawstydzające porażki. Jagiellonia ma na koncie jedno zwycięstwo, ale z "kelnerami" z Armenii.

Polskie kluby wydają fortunę na obcokrajowców

Dużo lepsze wyniki polskie kluby odnosiły w ostatnich sezonach w Lidze Konferencji. Znajdowały się w czubie tabeli, a w fazie pucharowej dochodziły nawet do ćwierćfinałów.

Ostatnio się nad tym zastanawiałem i wychodzi na to, że człowiek się pompuje i próbuje wmówić sobie, że z naszą piłką jest lepiej, tymczasem my ciągle jesteśmy w tym samym miejscu. Trudno o inne stwierdzenie po meczach reprezentacji w Lidze Narodów, mistrza Polski w Lidze Europy, czy nawet po liczbie młodych Polaków w Ekstraklasie. Przecież nasze kluby wydają potężne pieniądze na obcokrajowców po to, by później skończyć sezon na ósmym czy dziesiątym miejscu. Przecież to jest jakaś patologia, to wszystko ciągnie nas w dół. W porównaniu z klubami z Ligi Mistrzów jesteśmy jak wóz z węglem. Za moich czasów było zresztą podobnie, w Pucharze UEFA przeszło się Cypryjczyków czy Macedończyków, ale trafiło się na Udinese i był koniec. Wygląda więc na to, że my nawet niespecjalnie pasujemy do tej Ligi Europy i coraz bardziej można skłaniać się ku twierdzeniu, że dla klubów z Polski, Rumunii czy Bułgarii została stworzona Liga Konferencji - podkreślił Czereszewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezydentowi USA puściły hamulce. Z ust Donalda Trumpa padły szokujące słowa »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj