Dziennik.pl logo

Były szef polskich sędziów odpowiedział na oskarżenia o mobbing. "Bzdura. Coś mu się pokręciło"

dzisiaj, 18:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były szef polskich sędziów odpowiedział na oskarżenia o mobbing. "Bzdura. Coś mu się pokręciło"
Były szef polskich sędziów odpowiedział na oskarżenia o mobbing. "Bzdura. Coś mu się pokręciło"/Shutterstock
Marcin Borski oskarżył swoich przełożonych o mobbing. Najpierw miał robić to Zbigniew Przesmycki, a następnie Tomasz Mikulski. Ten drugi na łamach mediów odpowiedział na zarzuty byłego podwładnego. "Bzdura. Coś mu się pokręciło" - powiedział były przewodniczący Kolegium Sędziów.

Ostatnio w polskim środowisku sędziowskim wrze. Arbitrzy popełniają mnóstwo błędów, które wypaczają wyniki meczów. W dodatku pojawiły się również oskarżenia o mobbing. Najpierw wobec obecnego szefa Kolegium Sędziów Marcina Szulca wysunął je Kamil Wójcik. Teraz takie samo traktowanie poprzednikom Szulca zarzuca Borski.

Mikulski odpiera zarzuty Borskiego

Przed Szulcem funkcję szefa polskich sędziów pełnili Przesmycki oraz Mikulski i to z ich strony Borski miał doświadczyć mobbingu. Na zarzuty byłego arbitra bardzo szybko odpowiedział Mikulski.

Ten zarzut to bzdura (…) Coś mu się pokręciło. Gdy szukam odpowiedzi, dlaczego Borski tak mówi, przychodzi mi myśl, że to kompleksy i frustracje wynikające z faktu, że jako obserwator i działacz miał marne osiągnięcia, nawet na poziomie wojewódzkim. Można powiedzieć, że w jego przypadku formuła wyczerpywała się bardzo szybko. Nie potrafi zaakceptować mojej pozycji w PZPN i UEFA. A może po prostu tylko w taki sposób może zaistnieć? Podobnie myślę, gdy bezpardonowo atakuje swoich młodszych kolegów. Zazdrości im, bo wielu jest zdolniejszych i lepszych od niego, a sukcesy osiągnęli bez niczyjej protekcji - podkreślił w rozmowie z "WP SportoweFakty" Mikulski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraByły szef polskich sędziów odpowiedział na oskarżenia o mobbing. "Bzdura. Coś mu się pokręciło" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj