Dziennik Gazeta Prawana logo

Wisła i Kasperczak wygrali w Bytomiu 3:1

27 marca 2010, 21:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po porażce z Piastem Gliwice w poprzedniej kolejce trener bytomian Jurij Szatałow miał pretensje do swoich piłkarzy, że mniej zależało im na wygranej niż rywalowi. Ale w sobotę od początku było widać, że i gościom zależy na zatarciu przykrego wrażenia po ostatnich meczach. Z Bytomia trzy punkty wywiezie więc Wisła.

Poloniści "sprężyli" się bowiem wcześniej na spotkanie z walczącą o mistrzostwo Polski Legią Warszawa wygrywając 1:0, a potem przegrali z zespołem broniącym się przed spadkiem. Przed rozpoczęciem gry minutą ciszy uczczono pamięć kibica gospodarzy, który zmarł na stadionie podczas meczu z Legią Warszawa.

Od początku meczu widać było, że gościom bardzo zależy na zatarciu przykrego wrażenia po odpadnięciu w ćwierćfinale Remes Pucharu Polski. Piłkarze trenera Henryka Kasperczaka dominowali, grali na połowie rywala, stwarzali sytuacje podbramkowe. Mimo to, w 18. minucie przegrywali. Po dośrodkowaniu Marka Bazika z rzutu rożnego obrońcom i bramkarzowi Wisły nie dał szans David Kotrys. Radość bytomian trwała minutę. Po strzale Issy Ba piłka odbiła się od słupka a do siatki wpakował ją Piotr Brożek. Ten snajperski zryw trwał krótko. Tempo gry spadło, kolejne akcje obu zespołów już nie były tak skuteczne i do przerwy wynik się nie zmienił.

Taktyka bytomian na drugą część spotkania była prosta - przeszkadzać wiślakom jak najdalej od własnej bramki w rozwijaniu akcji i w miarę możliwości kontratakować. Krakowianie długo nie potrafili "rozmontować" defensywy gospodarzy. Pomogła zmiana, jaką zrobił trener Kasperczak. Za Pawła Brożka wpuścił na boisko Rafała Boguskiego, który potrzebował pięciu minut, by po podaniu Piotra Brożka z bliska pokonać bramkarza Polonii. Trener Szatałow szybko zadecydował o trzech zmianach i gospodarze ruszyli do przodu. Mogło to przynieść skutek w 84. minucie, gdyby Marcin Radzewicz trafił z kilku metrów do bramki po centrze Miroslava Barcika. Na więcej goście nie pozwolili, a w doliczonym czasie Junior Diaz wykorzystał błąd Wojciecha Skaby i lobując bramkarza Polonii ustalił wynik.

Bramki: 1:0 David Kotrys (18-głową), 1:1 Piotr Brożek (19), 1:2 Rafał Boguski (66), 1:3 Junior Diaz (90+02).

Żółta kartka - Polonia Bytom: David Kotrys. Wisła Kraków: Junior Diaz, Issa Ba.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 5 000.

Polonia Bytom: Wojciech Skaba - Tomasz Nowak, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys - Piotr Tomasik (70. Miroslav Barcik), Szymon Sawala, Marek Bazik (73. Vladimir Milenkovic), Jacek Kuranty, Marcin Radzewicz - Maciej Bykowski (70. Grzegorz Podstawek).

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Marcelo, Junior Diaz - Wojciech Łobodziński (78. Andraz Kirm), Radosław Sobolewski, Issa Ba, Piotr Brożek (88. Krzysztof Mączyński) - Paweł Brożek (61. Rafał Boguski), Patryk Małecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj