Nie chce sprzątać ulic, to pójdzie siedzieć. Taki los może spotkać Nikolę Mijajlovica, jeżeli nie stawi się na wezwanie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Były piłkarz Wisły Kraków został skazany na 13 miesięcy prac społecznych za pobicie studenta w 2005 roku.
Mijajlović miał sprzątać dla MPO 40 godzin miesięcznie. Była to i tak łagodna kara, bo Serb grał wtedy na co dzień w Wiśle. Jednak od wiosny Mijajlović nie jest już zawodnikiem krakowskiego klubu, nie ma go nawet w Polsce i sąd ma problem ze znalezieniem serbskiego obrońcy.
Sprawa dotyczyła wydarzeń sprzed dwóch lat. Mijajlović, będąc pod wpływem alkoholu, pobił w pubie kilka osób. Prokuratura w akcie oskarżenia zarzuciła mu m.in. dwukrotne uderzenie w twarz oraz kopnięcie studenta broniącego swoich koleżanek przed niewybrednymi zaczepkami sportowca; naruszenie nietykalności dwóch kobiet i obrażenie ich słowami powszechnie uważanymi za obelżywe oraz grożenie pobiciem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl