Zamiast treningu był pokaz wideo. Polacy nie oglądali jednak żadnego filmu, a analizowali grę naszego najbliższego przeciwnika - Portugalii i przyswajali sobie ofensywne schematy na najbliższe spotkanie. Leo Beenhakker zorganizował odprawę, na której biało-czerwoni poznali wszystkie słabe punkty rywali.
W sobotę czeka nas być może najważniejszy mecz w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Przeciwnikami będą, uznawani za faworytów grupy, Portugalczycy. Polacy jutro wyruszają do Lizbony, ale jeszcze rano przeprowadzą trening, na którym przećwiczą grę w ofensywie.
Beenhakker nie chciał przemęczać naszych zawodników. Dziś rano trenowali 2,5 godziny, więc po południu trener przygotował dla nich wysiłek umysłowy. Wczoraj Holender skupił się na wariantach defensywnych, a w środę pokazywał, jak Polacy powinni atakować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl