Na szczęście nic im nie grozi. Polscy piłkarze, którzy w czwartek odlatują z Frankfurtu do Portugalii, mogli stać się ofiarami ataku. W tym czasie terroryści planowali zamach bombowy na bazę wojsk amerykańskich i lotnisko we Frankfurcie. Na szczęście policja ich złapała.
Niemiecka policja sprawiła się na medal. Mundurowi zatrzymali trzech mężczyzn, którzy planowali podłożyć bomby w bazie amerykańskiej i lotnisku we Frankfurcie. Tym, z którego odlecą polscy piłkarze do Portugalii na mecz eliminacyjny do Euro 2008.
"Słyszeliśmy o tych wydarzeniach, ale nie mają one wpływu na naszą pracę. Na lotnisku jest bezpiecznie i spokojnie możemy lecieć do Lizbony" - powiedział
"Przeglądowi Sportowemu" menedżer reprezentacji, Jan de Zeeuw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|