Leo Beenhakker spodziewa się, że w sobotnim meczu Kazachowie będą się rozpaczliwie bronili. Dlatego najważniejsze będzie jak najszybsze odbieranie im piłki. I to właśnie polscy piłkarze ćwiczyli podczas czwartkowego treningu.

Reklama

Pozostała część dnia nie będzie zbyt męcząca. Przed obiadem biało-czerwoni będą mieli wolne. Po posiłku również będą mieli czas wolny. O godzinie 20.00 zjedzą kolację, a o 23.00 będą już leżeli w łóżkach.

W piątek reprezentacja przyleci do Warszawy. W luksusowym hotelu Sheraton będzie czekała na sobotni mecz z Kazachstanem (godz. 20.30). Jeżeli wygrają, to będą już o krok od pierwszego w historii naszego futbolu awansu do piłkarskich mistrzostw Europy.