Kiedy Ebi Smolarek strzelił drugiego gola w meczu z Kazachstanem wszyscy kibice podskoczyli z radości. "Bobo" Kaczmarek do tego stopnia się ucieszył, że aż pocałował Leo Beenhakkera w rękę, co uwieczniły kamery. Asystent trenera kadry zarzeka się jednak, że wcale nie całował Holendra.
Zobacz jak Ebi Smolarek strzela gola Kazachom, a Kaczmarek całuje Beenhakkera w rękę
Jak zapewnia Kaczmarek, wcale nie pocałował trenera kadry, a jedynie po golu wpadł do budki trenerów i... rozwalił sobie kolano. Żeby do końca nie upaść, wsparł się o rękę Beenhakera i uderzył w nią twarzą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|